Czy Kaczyński rozmontuje w Polsce demokrację
Nie ma wolności bez praworządności
Dyktatura miewała w historii legitymację społeczną i była powoływana na wypadek zagrożenia przez wroga. Stawała się tyranią dopiero wtedy, gdy władza dyktatorska była jedynie uzurpowana, a wróg urojony.
Czy Macierewicz ma na Kaczyńskiego coś takiego, co pozwala mu pozostawać numerem dwa w polskiej polityce mimo niszczenia armii?
Adam Chełstowski/Forum

Czy Macierewicz ma na Kaczyńskiego coś takiego, co pozwala mu pozostawać numerem dwa w polskiej polityce mimo niszczenia armii?

Do dziś pozostało to, że dyktator swoje rządy uzasadnia koniecznością obrony przed śmiertelnym zagrożeniem. W nowożytnej Polsce, gdzie zapędy dyktatorskie miało przynajmniej trzech przywódców, za każdym razem uzasadnienie było takie samo: albo władza silnej ręki, albo państwo upadnie. Pierwszym był marszałek Piłsudski, drugim Władysław Gomułka, a trzecim jest Jarosław Kaczyński. Każdy z nich zaczynał jako przywódca społecznie zalegitymizowany, czyli cieszący się największą popularnością w społeczeństwie. Piłsudskiego w międzywojniu kochano jak półboga, dla Gomułki w 1956 r. jako bohatera odwilży i więźnia stalinizmu na wiec w Warszawie wyszło pół miliona Polaków. Kaczyński nigdy nie miał tej popularności, ale wygrał ze swoją partią demokratyczne wybory.

O ile Piłsudski i Gomułka ograniczali wolność i demokrację, uzasadniając zagrożeniem jednak realnym (w Polsce też mogło wydarzyć się to, co na Węgrzech w 1956 r. albo w Czechosłowacji w 1968 r.), o tyle Kaczyński i jego obóz, tak jak Donald Trump i inni populiści, muszą się posługiwać postprawdą, fake newsami i niechęcią do elit (politycznych, medialnych, naukowych, sądowych, biznesowych i innych). Kaczyński, pod hasłem „Polska w ruinie”, wygrywa wybory z Platformą Obywatelską, której rząd jako jedyny uniknął recesji gospodarczej i osiągnął przez osiem lat najlepsze wyniki gospodarcze w całej Europie (prawie 25 proc. zakumulowanego wzrostu gospodarczego, spadek bezrobocia z 15 do 8 proc. i deficytu z 8 do mniej niż 3 proc.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj