Z życia sfer
Kiła mogiła
Boskie pochodzenie niektórych Polaków bardzo wyróżnia ich na tle pozostałych Europejczyków.

Partia rządząca cywilizuje co się da, ale czasem jest niestety bezradna. Weźmy takich uchodźców. „Tych ludzi się nie da ucywilizować. Syf, kiła i mogiła” – narzekał niedawno na posiedzeniu Senatu senator Bonkowski z PiS. „Jeśli wy mówicie, że można ich tu przyjmować, to wy w ogóle nie macie zielonego pojęcia”. Pan Bonkowski, z wykształcenia stolarz tapicer, wie, co mówi, bo odwiedzał miejsca, z których uchodźcy pochodzą. „To tak, jakbyście z salonu weszli do chlewu” – ostrzega, uściślając, że nie chce bynajmniej obrażać polskich chlewów, w których panuje czystość i wysoka kultura. Bonkowski nie ma wątpliwości, że ludzie żyjący w chlewie kulturowo nas nie ubogacą, ale co najwyżej zrobią u nas taki sam chlew. Dlatego nie ma sensu ich przyjmować, zwłaszcza że PiS dopiero co uprzątnął chlew, jakiego narobiła Platforma, a tych, którzy najbardziej naświnili, oderwał od koryta.

Przeprowadzanym w kraju zmianom cywilizacyjnym towarzyszą zasadnicze zmiany ewolucyjne. Rośnie np. liczba Polaków przekonanych, że nie pochodzą od małpy. Nowy, niepodważalny dowód na to przedstawił kilka dni temu w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” mec. Roman Giertych. „Jeżeli mój ojciec twierdzi, że nie pochodzi od małpy, a ja przecież pochodzę od niego, to ja też nie pochodzę od małpy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj