Kto odpowie za aferę billboardową
Afera pod sąd
Koła zębate zgrzytają, przekładnie zatarte, do widzów dociera szczęk żelastwa i gnącej się blachy. Wszystko wskazuje na to, że obóz PiS przy reformie sądów połamał sobie zęby.
Widać jak na dłoni, że w obliczu afery politycy PiS tracą kontrolę nad sytuacją.
Igor Morski/Polityka

Widać jak na dłoni, że w obliczu afery politycy PiS tracą kontrolę nad sytuacją.

Przyczyną najpoważniejszego kryzysu obozu rządowego od chwili przejęcia rządów jest nadmiar rewolucyjnego zapału, zbyt szybkie tempo zmian, brutalność ich wprowadzania. Prawo i Sprawiedliwość w tej sprawie zgubiły arogancja, bezmyślność oraz przekonanie, że prawo go nie obowiązuje, a opozycja jest zbyt słaba, by bronić jego przestrzegania.

Pierwszym ciosem były weta prezydenta. Kampania „Sprawiedliwe Sądy” to kolejny mocny akord tej postępującej katastrofy. W kwestii Polskiej Fundacji Narodowej popełniono szereg błędów, które mogą skończyć się nawet najwyższym wymiarem politycznego wyroku: dymisją rządu.

Działanie na szkodę

Trudno powiedzieć, co przyświecało partyjnym działaczom, gdy powoływali Fundację do życia. Z jednej strony o potrzebie kampanii kreującej pozytywny wizerunek Polski za granicą mówiło się w środowisku reklamowym od dawna. Powstało też wiele projektów takich działań. Żaden z nich nie doczekał się realizacji. Cieniem na intencje władzy kładzie się nie tyle sama misja Fundacji, ile sposób jej finansowania. Dlaczego nie można finansować kampanii reklamującej markę Polska bezpośrednio z budżetu państwa? Jaki cel ma powołanie specjalnej fundacji, na której fundusz składa się 17 największych państwowych spółek? Pomysł wydaje się karkołomny.

Wielu z fundatorów nie prowadzi interesów za granicą i nie ma żadnego uzasadnionego biznesowo powodu, by takie działania sponsorować. Trudno będzie obecnym zarządom Totalizatora Sportowego, Enei, Energi czy PZU uzasadnić, że inwestycja od 3 do 7 mln zł rocznie w postrzeganie Polski za granicą realizuje cele biznesowe przedsiębiorstw, za które są odpowiedzialne.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj