Prof. Maciej Gutowski: Propozycje prezydenta są ograniczone do zmian personalnych
Politycy chcą naprawiać wymiar sprawiedliwości przez wymianę sędziów. To nie jest dobra droga.
Kancelaria Prezydenta RP

Politycy chcą naprawiać wymiar sprawiedliwości przez wymianę sędziów. To nie jest dobra droga.

W postępowaniach prowadzonych w Izbie Dyscyplinarnej, a także w Izbie Kontroli, która ma zajmować się zaskarżeniami prawomocnych wyroków wszystkich sądów, mają brać udział ławnicy, którzy nie są sędziami i reprezentują społeczeństwo. To dobry pomysł?
Z początków mojej kariery pamiętam śpiących ławników w salach sądowych. Jestem sceptyczny wobec pomysłu, żeby wrócili. Ławnicy mogą się sprawdzać przy orzekaniu w prostych sprawach kryminalnych, ale jak mają kompetentnie ocenić, czy sędzia dopuścił się oczywistego i rażącego naruszenia prawa – a jest to kryterium odpowiedzialności dyscyplinarnej – orzekając na przykład w sprawach manipulowania kursami akcji na giełdzie, przy skomplikowanych procesach budowlanych czy inwestycyjnych? Albo przy transakcjach kapitałowych? Na tym trzeba się absolutnie dobrze znać. Moim zdaniem argument o społecznym orzekaniu jest demagogiczny, bo i tak wiadomo, że w trudnych sprawach będzie orzekał sędzia, a ławnik nie będzie miał wiele do powiedzenia.

Prezydent chce wprowadzić nowy, nadzwyczajny środek zaskarżenia orzeczeń sądowych – nadzwyczajną skargę. Ma to sens?
W naszym systemie prawnym mamy skargi: o wznowienie postępowania, o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, o stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej, skargę kasacyjną i kasację. To wszystko dotyczy po części już prawomocnych orzeczeń. Możemy stworzyć jeszcze jedną instytucję, ale trzeba mieć świadomość, że jeśli zbyt szeroko otwiera się tę drogę, to obywatel długo nie będzie wiedział, czy sprawę przegrał, czy wygrał. Czas postępowania się wydłuży. Lepsze byłyby dwie instancje odwoławcze, ale za to kompetentne.

Prezydent chce też obniżyć wiek emerytalny sędziom SN i dać sobie prawo do decydowania, który sędzia po osiągnięciu tego wieku może dalej orzekać.
Każdy praktyk zna sędziów, którzy mają ponad 65 lat i są wspaniałymi sędziami, a także młodszych od nich, którzy nie orzekają kompetentnie. To nie jest dobre kryterium oceny. Pan prezydent zapowiedział, że sędziowie będą mogli wystąpić do niego o przedłużenie okresu orzekania. Czyli rozumiem, że zostaną ci, którzy będą się panu prezydentowi podobać. Tak być nie może. Prezydent nie ma kompetencji, żeby ocenić fachowość tych sędziów. A przecież powinno nam chodzić właśnie o fachowość, a nie to, jak dobrze ocenią sędziów politycy.

Jest coś dobrego w tych prezydenckich propozycjach?
Nie ma wątpliwości, że projekty prezydenckie są lepsze od tych, które zaproponowała grupa posłów PiS, a które – jak wiadomo – przygotował minister sprawiedliwości. Ale to, że są lepsze, nie znaczy, że są wystarczająco dobre.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj