Prezesowi PiS coraz trudniej utrzymać w całości „zjednoczoną prawicę”
Jarosław Kaczyński
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Jarosław Kaczyński

Po czwarte, ujawnił się całkiem liczny zastęp ludzi, którzy porozumienie Kaczyńskiego z Dudą chcą storpedować. Zbigniew Ziobro milczy, ale projekt Dudy skrytykował jego zastępca Marcin Warchoł. Ciężkie działa przeciw prezydentowi wytoczył Jacek Karnowski: „Projekt musi więc zostać albo poddany daleko idącym zmianom, albo zostanie porzucony. PiS jest przekonany, że bez gwarancji powodzenia reform w sądownictwie nie warto przyjmować żadnych ustaw”.

Karnowski rozmawiał z Kaczyńskim, ale ten akurat fragment rymuje się raczej z poglądami Ziobry niż prezesa PiS. Równolegle Dudę zaatakował wicenaczelny „Gazety Polskiej” Piotr Lisiewicz (głos Antoniego Macierewicza), dla którego prezydent jest „wychowankiem Unii Wolności”, a jego projekty są nie do przyjęcia. Te środowiska, podobnie jak Duda, tylko z drugiej strony, podmywają autorytet Kaczyńskiego. Skoro prezes nie robi porządku z prezydentem, to my jesteśmy w gotowości. A nastroje na prawicy, co widać choćby na forach internetowych niezalezna.pl czy wpolityce.pl, są radykalnie antyprezydenckie.

Po piąte, Kaczyński stanął wreszcie przed dylematem Tuska. PiS nie ma już 30 proc., lecz grubo ponad 40 proc., w ostatnim CBOS po odliczeniu niezdecydowanych było 50 proc., czyli tyle, ile miała kiedyś PO. Przy takim poparciu szyki są rozciągnięte; dopóki okoliczności są sprzyjające, można maszerować, ale przy byle problemie wszystko się zaczyna rozłazić.

Kaczyńskiemu coraz trudniej będzie utrzymać w całości „zjednoczoną prawicę”. Porozumienie z Dudą ugasi jeden pożar w centrum obozu, ale ogień rychło przeniesie się na prawe peryferia. Przerobienie prezydenckich projektów tak, że rodzony ojciec ich nie rozpozna i znów sięgnie po weto, zadowoli Ziobrę i Macierewicza, ale wypchnie z obozu Dudę. Po dwóch latach – jak w kadłubowej kadencji 2005–07 – Kaczyński musi zdecydować, co dalej, bo coraz więcej osób na prawicy widzi, że nie może być dalej to samo.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj