Tydzień w polityce
Kto buduje, kto niszczy
Jakże często, zwłaszcza teraz za władzy PiS, słyszymy: „Co ta Bruksela znowu wymyśliła” albo „Unia nam narzuca”. Ale polski rząd i europosłowie też biorą udział w pracach, negocjacjach i decyzjach Unii. Czy robią to dobrze?

Głośny od jakiegoś czasu jest temat różnej jakości produktów. To znaczy, nareszcie udaje nam się przebić z żądaniem doprowadzenia w Unii Europejskiej do sytuacji, w której ta sama marka w tym samym opakowaniu będzie sprzedawała wszędzie to samo. Każdy zna sławetną „chemię z Niemiec”, czyli np. proszki do prania niby te same, a jednak inne, bo przywiezione prosto z Niemiec, nie kupowane w Polskich sieciówkach i wg oceny użytkowników – lepsze. Innym znanym przykładem jest krem czekoladowy, który w krajach zachodnich jest bardziej kremowy niż w naszej części Europy, ciasteczka, które tam zawierają masło, a na nasz rynek olej palmowy itp. Aby prawo europejskie zmienić, poprawić, uwspólnotowić, Komisja Europejska musi przygotować propozycję, która jest przekazywana do Rady, gdzie spotykają się ministrowie odpowiedniego resortu z 28 krajów albo osoby z nimi współpracujące, oraz do Parlamentu Europejskiego, gdzie trafia do odpowiedniej komisji i tam pracują nad nią europosłowie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj