Wojna o polskie sądy, część II
Stracone złudzenia
Ludzie, którzy tysiącami protestowali w lipcu pod sądami, stracili złudzenia, że mają w prezydencie obrońcę konstytucji i praworządności. Projekty Andrzeja Dudy to kontynuacja myślenia PiS o państwie.
Trybunał Konstytucyjny „dobrej zmiany” to rozwiązanie niesłychanie niebezpieczne: pozwoli eliminować sędziów, których upatrzy sobie PiS.
Marek Lapis/Forum

Trybunał Konstytucyjny „dobrej zmiany” to rozwiązanie niesłychanie niebezpieczne: pozwoli eliminować sędziów, których upatrzy sobie PiS.

Prezydenckie i pisowskie projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym oprócz niekonstytucyjności łączy wspólnota celu: by partia rządząca zawsze mogła wpłynąć na konkretne rozstrzygnięcie sądu. Spór między prezydentem a PiS nie toczy się zatem ani o model państwa, ani o reformę sądownictwa. Teraz, kiedy prezydent ujawnił już w całości swoje projekty, wiadomo, że to wyłącznie spór o władzę. Puryści, którzy poważnie traktują prezydenckie weta, narzekają: jak można pracować nad projektami ustaw prezydenckich, skoro jeszcze nie głosowano jego wet? Rzeczywiście. Ale Sejm może to zrobić, kiedy zechce albo w ogóle, bo i konstytucja, i regulamin Sejmu milczą na temat terminu rozpatrzenia wet. Wprawdzie niegłosowanie wet wygląda na lekceważenie prezydenta, ale komu to przeszkadza?

Walcząc o władzę, Andrzej Duda przebił PiS w pomysłach narzucenia sędziom i sądom politycznej kontroli. Do projektu o Sądzie Najwyższym dorzucił ulepszenia w politycznej kontroli nad sądami powszechnymi. Władza wykonawcza będzie mogła decydować nie tylko o tym, który sędzia może sądzić ważne dla PiS sprawy (wymiana kierownictwa sądów), nie tylko o tym, kto może zostać sędzią i awansować (wymiana KRS i prawo prezydenta do odmowy nominacji), ale też przeprowadzi weryfikację sędziów za pomocą lustracji i wznawiania zakończonych postępowań dyscyplinarnych.

Dla prezydenta SN, dla PiS – KRS

Taki deal prezydent proponuje PiS. KRS wybrać ma Sejm większością trzech piątych głosów.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj