Brutalna pacyfikacja protestu w Puszczy Białowieskiej. Jak długo wytrzymają aktywiści?
W środę pół setki osób z kilku krajów blokowało jednocześnie w trzech punktach Puszczy Białowieskiej.
Obóz dla Puszczy/Facebook

W środę pół setki osób z kilku krajów blokowało jednocześnie w trzech punktach Puszczy Białowieskiej.

Stanowisko Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Puszczy

Na wstępie Trybunał nakazał, by do czasu rozstrzygnięcia niemal całą wycinkę wstrzymać, ale minister przecisnął się przez uchyloną przez sędziego furtkę i argumentuje, że cięcie puszczy uzasadnione jest względami bezpieczeństwa. Ostatnio Komisja wystąpiła do Trybunału o nałożenie na Polskę dyscyplinujących kar finansowych (z informacji Polskiej Agencji Prasowej wynika, że chodzi prawdopodobnie o kilkanaście tysięcy euro dziennie). Na razie resort środowiska wystąpił o przedłużenie terminu na udzielenie odpowiedzi na wniosek Komisji – pierwotny termin mija w piątek, został przesunięty.

Po pierwszym wysłuchaniu w Trybunale, do którego doszło na początku września, minister Szyszko i towarzyszący mu dyrektor generalny Lasów Państwowych ubolewali, że przedstawicielka Komisji była przygotowana w niedostatecznym stopniu, a sędzia zachowywał się kuriozalnie – radził, by Komisja wykorzystała możliwości domagania się dotkliwszych sankcji.

Jan Szyszko nie daje się również zbić z tropu i twierdzi, że Komisja niesłusznie poucza Polskę, bo przecież leśnicy robią dokładnie to, czego wymagają zasady ochrony obiektów przyrodniczej sieci Natura 2000, których strażnikiem jest ta sama Komisja.

Co dalej z Puszczą Białowieską?

Unijni urzędnicy najwyraźniej się uwzięli. Obiektem ich zainteresowania stał się projekt internetowy Fundacji Niezależne Media o nazwie Puszcza.tv, nagrodzony w konkursie organizowanym przez podległy ministrowi Szyszce Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Portal OKO.press ustalił, że na liście ekspertów fundacji znalazła się m.in. córka ministra środowiska i zaprzyjaźniony z nim kapelan myśliwych i leśników.

Fundacja, założona przez Tomasza Sakiewicza (redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”, trzymającej kciuki za obecną ekipę rządową), nie może jednak rozwinąć skrzydeł i zacząć rzetelnie informować o sytuacji w Puszczy Białowieskiej, bo wypłatę 6 mln zł wstrzymuje kontrola prowadzona Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych. Jak podaje „Presserwis”, Tomasz Sakiewicz nie obawia się utraty pieniędzy, kontrola go nie martwi.

Gdy uda się i tę blokadę przełamać, nic nie stanie na przeszkodzie, by gubiący się w okołopuszczańskim sporze mogli odnaleźć właściwe, prawdziwe argumenty. Przygotowane pod kierunkiem niezależnych i dobrze zorientowanych ekspertów.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj