szukaj
Raport i kontrraport
Eksperci Platformy Obywatelskiej pod kierunkiem Marka Biernackiego dokonali gruntownej analizy raportu o WSI.

Jest ona miażdżącą krytyką dokumentu przygotowanego przez Antoniego Macierewicza. Niekompetencja, brak zrozumienia zasad pracy operacyjnej, nieznajomość warsztatu prowadzenia dokumentacji spraw operacyjnych, brak umiejętności analizowania dokumentów, brak jakiejkolwiek weryfikacji informacji uzyskiwanych podczas tzw. wysłuchań żołnierzy WSI, a nawet po prostu brak wiedzy potocznej – takie określenia padają w tym swoistym kontrraporcie przy analizie wszystkich opisanych w nim spraw.

Eksperci PO doszli do wniosku, że raport nie wypełnia w żadnym stopniu dyspozycji ustawy o likwidacji, która miała wskazać na zjawiska patologiczne czy przestępcze, natomiast sam budzi wątpliwości, czy weryfikatorzy nie naruszyli prawa, zwłaszcza ujawniając tajemnice państwowe ściśle chronione, pochodzące z UOP czy ABW. Rozprawiają się ze wszystkim wnioskami raportu, także tym o przemożnym wpływie służb rosyjskich i ich agentów (było ich zdaniem przeciwnie, WSI podejmowały wiele działań, by ewentualną agenturę zneutralizować). Sterowanie mediami przez służby wojskowe, czyli tezę lansowaną przez Antoniego Macierewicza, uznaje się za absurdalną.

Zwraca się natomiast uwagę na to, co dzieje się obecnie. Przeanalizowano wszystkie przecieki towarzyszące pracy komisji weryfikacyjnej (ciekawym załącznikiem jest spis mediów otrzymujących przecieki, a także lista dziennikarzy, którzy się na nie powoływali, ograniczona do trzech tytułów prasowych – „Gazety Polskiej”, „Życia Warszawy”, „Wprost”). Ową analizę opatrzono stwierdzeniem: „należy się zastanowić, czy te przecieki nie są przesłanką do postawienia pytania o wpływ nowych służb, zwłaszcza tworzących je osób, na media, przede wszystkim na niektórych dziennikarzy – a także o charakter tych związków”.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj