Lud tego nie kupi
PiS po ostatnich zmianach personalnych ogłosił, że teraz zamierza skierować się ku ideowemu umiarkowanemu centrum i temu te roszady kadrowe mają służyć. Sezon politycznych dowcipów zatem rozpoczął się w tym roku wcześnie.

W ramach łagodzenia oblicza partii dwóch znanych radykałów Ujazdowskiego i Zalewskiego zastąpili na stanowiskach zastępców prezesa umiarkowani centryści - Ziobro i Kuchciński. Nowa twarz w Komitecie Politycznym to m.in. człowiek kompromisu Jacek Kurski. A wprowadzenie fasadowej instytucji tzw. zastępcy członka Komitetu, gdzie powstawiano kilku młodszych kolegów bez prawa do głosowania, ma otworzyć partię na nowe środowiska. Czy Jarosław Kaczyński naprawdę aż tak nisko ceni inteligencję wyborców, czy też uważa, że personalia i tak nie mają żadnego znaczenia, bo i tak on rządzi, a cała szumna zmiana wizerunku to także jego zdaniem zawracanie głowy?

Rzeczywiście, czy Kaczyński realnie zmienił zdanie o Trybunale Konstytucyjnym, o sędziach, dziennikarzach, lekarzach, biznesmenach, profesorach, elitach, Rosji, Niemcach, Unii Europejskiej; czy ma już inną wizję państwa, czy zarzucił rewolucję moralną, politykę historyczną? Nie, prezes PiS myśli tylko gorączkowo, jak wygrać kolejne wybory i powrócić z jeszcze większym zacięciem do celów i metod, jakie wprowadzał w życie przez ostatnie dwa lata. Przekonanie jednak, że ponownie „ciemny lud to kupi", ma tym razem mniejsze, niż jeszcze kilka miesięcy temu, uzasadnienie.   

  
 

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj