szukaj
Dwója z Darwina
12 lutego to Dzień Darwina, mimo że 'Małpa nie stworzyła człowieka! Tylko Bóg'.

"Małpa nie stworzyła człowieka! Tylko Bóg" - to komentarz do oceny niedostatecznej za wypracowanie, w którym uczennica wspomniała o teorii ewolucji. Z okazji Dnia Darwina (12. 02) Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów przeprowadziło wśród uczniów sondaż na temat nauczania o teorii ewolucji w polskich szkołach.

Okazuje się, że panuje w tej kwestii pełna dowolność. Uczniowie skarżą się, że w podręcznikach biologii informacje o ewolucji wypychane są na koniec i traktowane jako nadobowiązkowe, w związku z czym wszystko zależy od postawy nauczyciela. Jedni szeroko omawiają temat, traktując to jako rzecz oczywistą, inni prowadząc lekcje, zaczynają od zastrzeżenia, że temat jest zbędny, bo ewolucja nie została udowodniona, albo że wprowadzają go wyłącznie dlatego, że jest w programie, ale osobiście go nie lubią. Zdarzały się i takie sytuacje, że przez 12 lat edukacji uczniowie o teorii Darwina nie usłyszeli ani słowa.

Drugim przedmiotem, na którym temat ewolucji pojawia się najczęściej, jest katecheza. Tu sytuacja wygląda podobnie - wszystko zależy od nauczyciela. Uczniowie opisują katechetów, którzy tłumaczą, że biblijny opis stworzenia należy traktować metaforycznie, a ewolucja jest teorią powszechnie obowiązującą i uznawaną przez Kościół. Nie brakuje jednak katechetów, którzy tkwią mentalnie w XIX stuleciu i na lekcjach ubliżają „ludziom pochodzącym od małpy", zdumiewają się, „jakże to człowiek może pochodzić od człekokształtnych", a za negowanie kreacjonizmu karzą złymi ocenami. Wyniki sondażu powinny dać do myślenia zespołowi, który w Ministerstwie Edukacji Narodowej pracuje nad reformą programową. Trudno przyjąć, by obecność jednej z podstawowych dla współczesnej nauki teorii była w polskich szkołach kwestią przypadku i widzimisię nauczyciela.

   

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj