szukaj
Prostowanie prawa
Prawo nie przewiduje żadnych sankcji za opieszałość wobec wyroków Trybunału.

Nie ma nic gorszego, niż jeśli Trybunał Konstytucyjny stwierdza niekonstytucyjność przepisów, a ustawodawca nic z tym nie robi. To podważa zaufanie obywateli do prawa – uważa senator Krzysztof Kwiatkowski (PO), szef senackiej komisji ustawodawczej, która zajmuje się wykonywaniem zaległych wyroków TK. W kolejce na wykonanie, czyli najczęściej wprowadzenie nowych przepisów, czeka ponad 130 wyroków Trybunału, wśród nich rekordzista sprzed 10 lat w sprawie Funduszu Wczasów Pracowniczych (chodzi o kwestie majątkowe Funduszu).

Większość wyroków wymaga uchwalenia nowych ustaw. Bez tego sądy i obywateli mogą czekać poważnie kłopoty. Na przykład jeśli do 6 maja 2009 r., do kiedy TK odroczył wykonanie wyroku w sprawie asesorów sądowych, parlament nie zdąży uchwalić nowych przepisów, ci nie będą mogli sądzić. – W sądach rejonowych ponad połowa sędziów to asesorzy. Sądy mogą po prostu stanąć. Do tego dochodzi odpowiedzialność za 1400 osób – przestrzega Kwiatkowski.

Wśród pilnych spraw są także przepisy dotyczące obserwacji psychiatrycznej. Do października trzeba określić warunki oraz ustalić maksymalny czas jej stosowania. W wielu sprawach terminy odraczające wykonywalność wyroków już minęły, a nowe prawo wciąż nie zostało uchwalone (prawie dwa lata temu powinna zostać uchwalona ustawa regulująca zrzekanie się własności nieruchomości, bez przepisów firmy zajmujące się składowaniem odpadów niebezpiecznych mogą bezkarnie podrzucać niechciane składowiska gminom).

Dlatego senatorowie z komisji ustawodawczej biją rekordy w liczbie posiedzeń swojej komisji. Odbyło się ich już ponad 40, rozpatrzono 27 wyroków, zaproponowano 17 projektów ustaw, kilka z nich już zostało uchwalonych. Prawo nie przewiduje żadnych sankcji za opieszałość wobec wyroków Trybunału.

  

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj