Dyduch zbiera lewicę
Marek Dyduch chce budować ruch programowy Kongres Porozumienia Lewicy.

Marek Dyduch – do września 2007 r. znany działacz SLD – wszedł do klubu radnych PSL dolnośląskiego sejmiku wojewódzkiego i to dzięki niemu koalicja PO-PSL ma dziś większość. – Gdyby nie ja, to PO-PSL nie udałoby się wybrać nowego marszałka, a wiem, że na zmianie zależało ministrowi Schetynie. Ale moje serce nie należy do ludowców, jestem człowiekiem lewicy – mówi Dyduch.

Z SLD pożegnał się, gdy przed ostatnimi wyborami nie znalazło się dla niego miejsce na liście wyborczej. Dziś mówi o sobie – bezpartyjny, i pod takim szyldem chce budować ruch programowy Kongres Porozumienia Lewicy. Zapowiada, że jesienią wszystkie środowiska lewicowe zasiądą przy wspólnym stole: – Współpracuję z Lewicą Leszka Millera, Partią Racja, rozmawiam ze Sławomirem Broniarzem z ZNP i zachęcam do rozmów całą lewicę parlamentarną. W przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego sam nie zamierza startować, ale zapewnia, że Kongres Porozumienia Lewicy wystawi swoich kandydatów.

  

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj