Światy równoległe
PO można wiele zarzucić, ale musiałaby się ona o wiele bardziej postarać, aby dorównać PiS w dziedzinie „kontrolowanej demokracji”
Przy okazji 500 dni rządu Donalda Tuska do ocen ruszyli publicyści, znani z tego, że niegdyś „nie przyłączyli się do nagonki na PiS”. Obowiązujący ton dzisiaj to przekonywanie, że Platforma Obywatelska, jak to ujął zwłaszcza Piotr Semka z „Rzeczpospolitej”, „wciela w życie wszystko to, o co kiedyś ze zgrozą oskarżała Jarosława Kaczyńskiego”. Dla Zdzisława Krasnodębskiego zaś Platforma „stała się największym od 1989 r. zagrożeniem dla wolności i suwerenności Polaków”.

Ponieważ czas płynie szybko i zaciera kontury wydarzeń, warto przypomnieć młodszym czytelnikom, czego Platforma jednak nie robi, a co robiło PiS i co głównie zarzucano tej partii. Platforma nie podważa wyroków niezawisłych sądów, nie krytykuje Trybunału Konstytucyjnego i nie zagląda do biografii sędziów, nie inwigiluje i nie urządza prowokacji wobec wicepremiera swojego rządu, nie przeprowadza pokazowych, filmowanych aresztowań i nie zwołuje potem konferencji prasowej, na której łamana jest zasada domniemania niewinności. Platforma nie zmieniła w kilkadziesiąt godzin ustawy o KRRiT, nie zlikwidowała de facto służby cywilnej, nie nazwała kilku gazet „niemieckimi mediami”.

Można partii Tuska zarzucić wiele błędów i zaniedbań, ale musiałaby się ona o wiele bardziej postarać, aby dorównać PiS w dziedzinie „kontrolowanej demokracji”, jak Semka nazywa platformerskie rządy.

Przepraszamy, ale nie dajemy się na to nabrać. Szczepionka wciąż działa, a zrezygnowanie ostatnio przez Jarosława Kaczyńskiego z „polityki pokoju”, która zmęczyła już chyba wszystkich, tylko wzmacnia jej działanie. Widocznie żyjemy w innym kraju niż prof. Krasnodębski i niech tak zostanie. Fizyka dopuszcza światy równoległe. Polityka, jak widać, również.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj