Ból głowy

Jednym z najgłupszych zdań trącących z góry pyszałkowatością i zadowoleniem z siebie jest: „No i co – na moje wyszło”. Tym razem jednak nie mogę się powstrzymać od jego użycia. Przez długie lata czytałem w prasie sportowej, jakim to genialnym kolarzem jest Lance Armstrong, siedmiokrotny zwycięzca Tour de France. A do tego bohaterem, gdyż zwalczył raka. Wreszcie dobrodziejem – jako założyciel fundacji do walki z tymże rakiem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj