Dajcie żyć!

Według najnowszych danych, już 7 mln palaczy (jestem w ich liczbie) porzuciło tradycyjne papierosy na rzecz elektronicznej fajki, która nie przynosi otoczeniu najmniejszej szkody. Specjalista w dziedzinie tabakologii Brice Lapoutre („Le Parisien Magazine”) wyliczył, iż ilość nikotyny wydzielana przez palacza elektronicznego papierosa porównywalna jest do jej zawartości w jednym zjedzonym pomidorze.

Mógł sobie jednak wyliczać. Odezwali się bowiem od razu, z całą tak dla nich charakterystyczną hipokryzją, wielcy higieniści naszej cywilizacji. Owi wybitni „eksperci” od szkodliwości palenia papierosów tłumaczyli nam dotąd, żeśmy świnie i zbrodniarze, bo mniejsza już o nas, ale zatruwamy innych. Teoretycznie winni by więc przyjąć elektroniczny papieros z entuzjazmem. Nie tylko przestaliśmy zagrażać bliźnim, ale i samym sobie szkodzimy znakomicie mniej. Cóż piękniejszego, wydawałoby się, dla zbawicieli ludzkości?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj