Jeszcze o higienistach
Jak wiadomo, takie są przynajmniej ustalenia najbardziej kompetentnych instytucji, 75 proc. obywatelek Stanów Zjednoczonych cierpi na nadwagę.

Mówiąc po polsku – niech się feministki nie obrażą – są za grube i z tego powodu grozi im rak wszelkich narządów, cukrzyca, choroby wieńcowe oraz tysiąc jeszcze innych plag o niezwykle skomplikowanych nazwach. Francja akurat, obok krajów skandynawskich, plasuje się pod dolną kreską zagrożonych otłuszczeniem i nazbyt wypiętym brzuchem. Nie przeszkadza to jednak, iż w skrzynce na listy znajduję niemal codziennie instrukcje, jak powinniśmy się z Basią i dziećmi naszymi (chociaż chłopcy są akurat szczupli i muskularni) odchudzać, odchudzać, odchudzać. Ileż kosztownych druków, na których widzimy panią X., która w ciągu miesiąca straciła 50 kilo. Ileż wspaniałych propozycji diet. Ileż laboratoriów zatroskanych moim trzecim podbródkiem.

Już rzuciłbym się w ten wir, już piłbym tylko wodę, zagryzając sucharkiem, kiedy pojawia się równie naukowa i kompetentna kontrakcja. Oto modelki są za chude. Wpisuje się nawet w paragraf, że nie wolno odchudzać modelek.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj