Bart Andrzej
Zemsta na inkwizytorze
W "Don Juanie raz jeszcze" Andrzej Bart zmienia literaturę w wielopoziomową grę, zabawę konwencją, aluzjami i samą narracją. Udział w tej grze to dla czytelnika sama przyjemność.

Ta jesień należy niewątpliwie do Andrzej Barta, a to za sprawą „Rewersu”, filmu, do którego napisał scenariusz, i powieści pod tym samym tytułem. W ten sposób literatura i film znowu uzupełniają się tak, jak to było dawniej, kiedy pisarze uczestniczyli w tworzeniu polskiego kina. Przez ostatnie lata te związki się zatarły, a za sprawą Barta (i ekranizacji powieści Doroty Masłowskiej) odżywają. Dużo się mówiło ostatnio także o jego „Fabryce muchołapek” nominowanej do Nagrody Nike.

Pisarz, który przez lata unikał rozgłosu i dość rzadko publikował, przez ostatni rok był najczęściej omawianym i komentowanym autorem. I dlatego właśnie teraz warto sięgnąć po jego nieco wcześniejszą powieść z 2006 r. „Don Juan raz jeszcze”, która zbiera najlepsze cechy twórczości Barta. To powieść przygodowa, ale pod piórem Barta ten gatunek zyskuje zupełnie nową twarz.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną