szukaj
Ostatnia książka z naszej literackiej kolekcji
Gra w powieść
Pora na „Tylko Beatrycze” Teodora Parnickiego, który mawiał o swojej pracy pisarskiej, że jest przekuwaniem historii w literaturę.
Fot. Aleksander Jałosiński / Forum
Aleksander Jałosiński/Forum

Fot. Aleksander Jałosiński / Forum

Parnicki traktował swą twórczość nie jako prozatorską próbę opisania dziejów bądź – jak u Sienkiewicza – wpisanie przygód fikcyjnych herosów w ogólnie znane wydarzenia, lecz jako czystą kreację, swobodnie rozpiętą nad historyczną perspektywą. Swój program pisarski Parnicki sformułował już w latach 30. XX w. i konsekwentnie wcielał go w życie oraz radykalizował w każdej kolejnej książce. Punktem wyjścia dla pisarza jest niewiara w obiektywne odtworzenie prawdy historycznej ponad to, co zawierają suche daty zdarzeń. Sfera dawnych ludzkich emocji i motywacji, kulisy wydarzeń historycznych itd. są, wedle Parnickiego, jedynie mniej lub bardziej wiarygodną spekulacją, interpretacją. Ten swoiście rozumiany relatywizm pozwala autorowi „Tylko Beatrycze” na swobodną grę wyobraźni, która nie tyle stara się historię zrekonstruować, co właśnie ją stworzyć. Będzie to na przykład polegało na snuciu wątków fantastyczno-historycznych (jak w „Muzie dalekich podróży”, gdzie opisuje fikcyjną perspektywę historii Europy po zwycięstwie Polaków w powstaniu listopadowym i odzyskaniu przez nas niepodległości) czy na wprowadzeniu psychoanalizy do charakterystyki powieściowych postaci z dawnych stuleci.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną