Arkadij i Borys Strugaccy w nowej kolekcji literackiej "Polityki"
W lesie amazonek
Kolejny tom w naszej serii – „Ślimak na zboczu” Arkadija i Borysa Strugackich – opowiada o jednostce sprzeciwiającej się totalitarnemu złu. I o męskich lękach.
Bracia Strugaccy w 1973 r
RIA Novosti/EAST NEWS

Bracia Strugaccy w 1973 r

Zajęli się pisaniem przez przypadek, jak opowiadał w jednym z wywiadów Arkadij Strugacki: „Wtedy byłem zawodowym tłumaczem z japońskiego, a brat – astrofizykiem. Pewnego razu z nim i z moją żoną spacerowaliśmy po Newskim Prospekcie. Akurat w tym czasie wyszła książka pewnego ukraińskiego fantasty. Słaba jak rzadko. Niszczyliśmy ją z bratem, jak tylko się dało. Żona szła w środku i słuchała. W końcu jej cierpliwość wyczerpała się: Krytykować każdy potrafi! Spróbujcie sami, nawet takiej nie napiszecie! (…) Chyba założyliśmy się. Nie pamiętam, jak długo pisaliśmy. Pół książki – Borys, pół – ja. Potem połączyliśmy epizody, wyrzuciliśmy to, co na siebie zachodziło, i zanieśliśmy rękopis do wydawnictwa. Ku naszemu wielkiemu zdziwieniu w ciągu roku powieść („W krainie purpurowych obłoków” – red.) wydrukowano”. To był 1959 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną