Żale w sprawie musicali
Nędzarze i Nędznicy
Szykują się dwie nowe polskie musicalowe produkcje, których twórcy marzą zapewne o powtórzeniu sukcesu „Metra”.
„Czarnoksiężnik z krainy Oz” we wrocławskim Capitolu
Łukasz Gawroński/Teatr muzyczny Capitol/materiały prasowe

„Czarnoksiężnik z krainy Oz” we wrocławskim Capitolu

Premiera pierwszego z nowych polskich musicali już wkrótce – 31 grudnia, w warszawskiej Sali Kongresowej. Reklamowany jako rock opera, powstał na kanwie „Krzyżaków” Henryka Sienkiewicza. Ambitnie i chwytliwie. Twórcy bez skrępowania porównują swe dzieło do takich hitów jak „Jesus Christ Superstar” i „We Will Rock You”. Obsada, złożona z wokalistów znanych rockowych kapel, też wiele obiecuje. Scenariusz napisał i całość wyreżyseruje młody aktor Marcin Kołaczkowski, który w profesjonalnym teatrze przygotował dotychczas tylko jedną sztukę – „Kompanię Dropsa” w Teatrze Bajka. Ma za to duże doświadczenie w telenowelach: grał m.in. w „Złotopolskich”, „Kryminalnych”, „Na Wspólnej”, „Samym życiu”. Muzykę skomponował Hadrian Filip Tabędzki, twórca doświadczony w dramatycznych spektaklach, ale w musicalu debiutant.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną