Dawid Ojstrach w naszej bardzo poważnej muzycznej kolekcji
Król Dawid
To tytułowe określenie w stosunku do wielkiego rosyjskiego skrzypka Dawida Ojstracha narzuca się samo.
Polityka

Nie tylko z powodu imienia i muzykowania, ale przede wszystkim dlatego, że kogoś takiego w wiolinistyce jak ów urodzony w Odessie artysta dotychczas nie było. Kogoś, kto, mimo nieskazitelnej techniki, nigdy nie myślał o czysto wirtuozowskim popisie, lecz przede wszystkim o muzyce, o głębi wyrazu, o możliwie najlepszym oddaniu intencji kompozytora, jednak z wielkim udziałem własnej osobowości. Słuchając jego nagrań, nie zwracamy w ogóle uwagi na stronę techniczną wykonywanych utworów, lecz przede wszystkim na przepiękny, ciepły, nośny dźwięk, który był zasługą nie tylko stradivariusów, na których grał.

Jako człowiek był taki jak jego gra: ciepły, bezpośredni, szczery. Można powiedzieć, że w strasznym stalinowskim czasie, na który przypadła większość życia Ojstracha, skrzypek miał szczęście: oszczędzono go, pozwolono mu działać, a nawet wypuszczano za granicę. Ale też artysta wybrał świadomą taktykę przetrwania: ratował się intensywną pracą jako wykonawca i jako pedagog.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną