Rafał Rutkowski. One man showman
Rafał Rutkowski – człowiek-orkiestra. Niepostrzeżenie stał się głównym rezydentem polskiej masowej wyobraźni. Od początku szedł własną drogą, tyle że nie zawsze był na niej sam.
Rafał Rutkowski, Pan Stand-Upper
Krzysztof Żuczkowski/Forum

Rafał Rutkowski, Pan Stand-Upper

Niepostrzeżenie stał się głównym rezydentem polskiej masowej wyobraźni. Teatromani znają go jako aktora Teatru Montownia. Dla bywalców klubów i klubokawiarni w całym kraju jest szowmenem wcielającym się brawurowo w kilkunastu bohaterów jednoosobowego spektaklu „To nie jest kraj dla wielkich ludzi”. Wytrwali miłośnicy rodzimego kina widują go w drugoplanowych rolach w większości polskich produkcji ostatnich lat. Telewidzowie rozmaitych kanałów spotykają go w komediowych sitcomach („Grzeszni i bogaci”, „Daleko od noszy”), w serialach (m.in. „Usta, usta” i „Dom nad rozlewiskiem”) i w talk-show („Rozmowy w tłoku” w „Szymon Majewski Show”). Zaś ci, którzy w przerwach między tymi wszystkimi programami nie idą do kuchni zrobić sobie herbatę, pamiętają go jako sympatycznego dryblasa z dużym nosem, który doradzał klientom w spotach reklamowych jednego z hipermarketów budowlanych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną