Przed Open'erem: najbardziej znany nieznany zespół świata
Głośni inaczej
Arcade Fire, najgłośniejsi rockowi debiutanci XXI w., odwiedzili niedawno Polskę. Kto ich nie zna, potwierdza tylko, że coś w tej branży pękło, coś się zmieniło.
Arcade Fire na żywo. Z przodu: Régine Chassagne i Win Butler.
Mike Blake/Reuters/Forum

Arcade Fire na żywo. Z przodu: Régine Chassagne i Win Butler.

Kim, u licha, są Arcade Fire? – to pytanie od lutego powtarzają co słabiej zorientowani miłośnicy muzyki rockowej. Wtedy kanadyjska grupa o tej nazwie odebrała najważniejszą statuetkę Grammy – za najlepszy album poprzedniego roku. Wielka kariera Arcade Fire powoli zaczyna dorównywać tym, które w latach 80. odnieśli U2, a dekadę później Radiohead – choć przebiega zupełnie inaczej. To jeden z bardziej fascynujących momentów w muzyce rockowej. Dawno w tej branży nie było takich kontrowersji.

„To chyba jakiś rodzaj gry wideo?” – dopytywali się śledzący galę Grammy internauci na Twitterze. I powtarzali pytania o postacie znane z telewizji: Dlaczego nie Eminem? Lady Gaga? Katy Perry? „Czy oni się piszą R.K. Fire?” – reagowała publiczność, z czasem uznając werdykt za skandal: „Wracajcie do swojego getta!”. Albo: „Gratulacje dla tych dziesięciu osób na świecie, które ich znają!”. Gotowało się na blogach i forach. Na rynku pojawiły się koszulki z mocniejszą, choć mniej parlamentarną wersją hasła: „Who the fuck is Arcade Fire?”.

– Zdajecie sobie sprawę z tego, że „Kim są Arcade Fire?” stało się memem współczesnej kultury? – pytał muzyków grupy serwis Pitchfork. – Jasne. I bardzo nas to bawi – odpowiadał Win Butler, lider grupy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną