Mea pulpa
Skrzydlaty rajdowiec
Pomimo dachowania na poligonie w Żaganiu nasz skrzydlaty rajdowiec Adam Małysz nie zwalnia kroku. Właśnie przesiadł się do nowego samochodu, a jest to legenda rajdów Mitsubishi Pajero. Poprzednie auto Porsche Cayenne zbyt słabo wychodziło z progu.

• Wielu się zastanawiało, czy uda się zrobić sienkiewiczowską historię bez Sienkiewicza? Czy da się nakręcić w Polsce dobry film w 3D? Czy Hoffman jeszcze może? Czy my w ogóle potrafimy zrobić dobry film o własnej historii? I czy Natasza Urbańska da radę? Każdy, kto widział film o cudzie nad Wisłą, już wie. Cudów nie ma.

• Jest. Nareszcie. „Wprost Przeciwnie” zwane dla zmyłki „Wręcz Przeciwnie”. Tygodnik ludzi, którzy chcą mieć własną prawdę powiedzianą wręcz i wprost. Tygodnik założyli dziennikarze, którzy odeszli od „Wprost”. Po ukazaniu się pierwszego numeru „Wręcz P.” z pisma też odeszli dziennikarze. Założą nowy periodyk zatytułowany „Nic bardziej błędnego”.

Michał Karnowski, obiektywny dziennikarz i brat nie mniej obiektywnego dziennikarza, został wyrzucony z Programu Trzeciego Polskiego Radia. Pan Michał, na co dzień zastępca redaktora naczelnego pisma „Uważam Rze”, postanowił być obiektywny do granic obiektywizmu i regularnie subiektywnie nie przychodził do studia. Obiektywnie dziękujemy.

• Mocnym akordem do mediów wróciła Katarzyna Cichopek. Kasia odwiedziła TVN, gdzie pokazała swą nową twarz zdecydowanego na ostrą grę literata. Sypnęła też złotą myślą: „Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, jak dochodzi”. Niestety, pojawiła się też informacja, że nowa książka Kasi pojawi się w październiku. To już nie jest literatura. To groźba karalna.

• W miesięczniku „Maleman” Anna Czartoryska odpowiada na pytanie: dlaczego zabrałabym siebie w podróż? „Nie mam dużo bagażu. Nie marudzę, choć to zależy od okoliczności – jak trzeba daleko iść i coś nieść, to staram się nie marudzić, ale jak wiem, że można trochę pokaprysić, to kapryszę”. Anna Czartoryska, kobieta, której nie sposób nie lubić. Choć to zależy od okoliczności.

• Są już pierwsze owoce nowej polityki programowej w telewizyjnej Dwójce. Emitowany w niedziele o godzinie 17.15 program zatytułowany życzliwie „Kultura, głupcze” ogląda 570 tys. widzów, a kulturalny talk-show o nazwie „Lubię to” 520 tys. To razem daje trochę ponad milion widzów. Tyle osób ogląda napisy końcowe „Ojca Mateusza”.

• W „Pani” Małgorzata Kożuchowska opowiada o rozstaniu z rolą Hanki Mostowiak w „M jak miłość”: „Nie żałuję tych jedenastu lat w serialu, ale któregoś dnia obudziłam się i pomyślałam: Już wystarczy”. Zastanawiam się, ile milionów rodaków życzyłoby sobie, by tego feralnego dnia Gosia jednak nie obudziła się w takim nastroju.

• Są na szczęście telewizje, które rozumieją, na czym polega wytrawna oferta programowa dla widza. Właśnie ruszyła stacja TV Disco poświęcona muzyce disco. Disco prezenterami zostali pani Mandaryna oraz Paweł Stasiak. Stacja chce dotrzeć do ludzi ze wsi i małych miasteczek. Program nadawany jest z Izraela. Są podejrzenia, że ma być zemstą za Marzec 1968.

Robert Kozyra, nowy juror programu „Mam talent!”, wyznał w wywiadzie, że swoje imię dostał po Robercie Kennedym, którego wielką fanką była jego mama. Trochę mnie ten fakt martwi, bo w przypadku Bobby’ego to była naprawdę krótka, a i wystrzałowa kariera.

• W miesięczniku „Sens” wywiad z Małgosią Belą, polską modelką i aktorką mieszkającą na stałe w Los Angeles. „W świecie show-biznesu panuje ogromna nieufność. Niby wszyscy tacy uśmiechnięci, a tak naprawdę są potwornie poblokowani i nieprawdziwi. Nakładają maskę z wielkim uśmiechem, ale są samotni”. My to mamy też u siebie. Wystarczy popatrzeć na Napieralskiego.

• Do gry o uwagę fanów dobrej piosenki wróciła piosenkarka Paula Marciniak. Paula wyjechała na wyspę Rodos, roznegliżowała się tam, sfotografowała, a następnie poinformowała o swym sukcesie media. Nie mogę się doczekać, kiedy ta trasa zawita do Polski.

• Gdy się człowiek rozwodzi, to przeważnie bierze rozbrat z jedną osobą, którą jest współmałżonek lub współmałżonka. Co bardziej rozgarnięci potrafią jednak te sprawy mocno skomplikować. Od czasu gdy rozeszły się wieści, że Robert Janowski się rozwodzi, odeszło od niego trzy miliony widzów, przeważnie kobiet. Ich już nie obchodzi „Jaka to melodia”, kiedy pojawia się stara śpiewka.

• Rewolucjonistka kuchenna Magda Gessler powoli acz skutecznie rozszerza nie tylko sieć swych restauracji, ale też aktywności zawodowych. Ostatnio użyczyła swego głosu żółwicy w filmie animowanym zatytułowanym „Mniam”. Żółwica Magda snuje w nim swe kulinarne opowieści w taki sposób, że nawet rekinom szczęki opadają.

Kasia Nosowska przy okazji wydania nowej płyty mówi w „Przekroju”: „Ja nie wierzę w partie. Szkoda mi ludzi, którzy się w to angażują, polityka jest jak jezioro z zatrutą wodą. Wszyscy, którzy jej skosztują, muszą zachorować”. To najładniejsza definicja demokracji parlamentarnej, jaką słyszałem w całej kampanii wyborczej.

 

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj