Czy Harry Potter będzie miał nastepców?
Tłok w krainie magii
Na DVD trafiła właśnie druga część „Insygniów śmierci”. Symbolicznie zakończyła się w ten sposób 10-letnia era panowania na ekranach serii o Harrym Potterze. Kto następny?
„Igrzyska śmierci”, czyli Ameryka przyszłości, w której raz do roku odbywają się zawody na śmierć i życie z udziałem 12 - 18-letnich dziewcząt i chłopców. Scena z ekranizacji pierwszego tomu cyklu.
materiały prasowe

„Igrzyska śmierci”, czyli Ameryka przyszłości, w której raz do roku odbywają się zawody na śmierć i życie z udziałem 12 - 18-letnich dziewcząt i chłopców. Scena z ekranizacji pierwszego tomu cyklu.

Hollywoodzcy producenci już wcześniej próbowali przyciągnąć część widowni Harry’ego Pottera do swoich nowych projektów. W 2005 r. sięgnęli po klasyczne „Opowieści z Narnii” C.S. Lewisa. Pierwszy film, „Lew, czarownica i stara szafa”, za którego scenariusz i reżyserię odpowiadał Andrew Adamson, okazał się sporym sukcesem. Zarobił 718 mln dol., niewiele mniej niż „Harry Potter i więzień Azkabanu” (tyle że trzecia część czarodziejskiej sagi była najmniej dochodowa!). Na bardzo dobrym otwarciu jednak się skończyło. Dwa kolejne filmy z serii rozczarowały.

Rok po „Lwie, czarownicy i starej szafie” na srebrny ekran przeniesiono „Eragona”, bestsellerową powieść Christophera Paoliniego. Tytułowy bohater, chłopiec, okazuje się jednym z potężnych smoczych jeźdźców walczących z tyranem i zdrajcą Galbatorixem, a pomagają im elfy. Obraz miał przyciągnąć miłośników Harry’ego Pottera, Narnii i „Władcy Pierścieni” (z naciskiem na tych ostatnich – do pracy przy efektach specjalnych zatrudniono nawet założone przez Petera Jacksona studio Weta). Uradowany możliwością zobaczenia swojego dzieła w wersji kinowej młody autor dał filmowcom pełną swobodę, co zakończyło się katastrofą. Tu jednak dobrego filmu na podstawie książkowego oryginału zrobić się po prostu nie da i nic nie pomoże angażowanie w projekt Jeremy’ego Ironsa i Johna Malkovicha.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną