Berlinale 2012 (cz.VI): Zwycięzcy
„Caesar must die”, dramat więzienny Włochów Paolo i Vittoria Tavianich, wygrał berliński festiwal. Jury pod przewodnictwem Mike’a Leigh doceniło reżyserski kunszt 80-letnich braci i niezwykłą formę tego kameralnego, czarno-białego fabularyzowanego dokumentu o magicznej roli sztuki w życiu skazańców.
„Ceasar must die” - kadr z filmu braci Taviani, w którym zagrali naturszczycy, autentyczni skazani z więzienia.
materiały prasowe

„Ceasar must die” - kadr z filmu braci Taviani, w którym zagrali naturszczycy, autentyczni skazani z więzienia.

Bracia Paolo i Vittorio Taviani, włoscy weterani kina.
materiały prasowe

Bracia Paolo i Vittorio Taviani, włoscy weterani kina.

„Just the Wind” Bence Fliegaufa łączy ostrą, publicystyczną tematykę (pogromy Cyganów) z minimalistycznym stylem.
materiały prasowe

„Just the Wind” Bence Fliegaufa łączy ostrą, publicystyczną tematykę (pogromy Cyganów) z minimalistycznym stylem.

„L’enfant d’en haut” to drugi w karierze film Ursuli Meier.
materiały prasowe

„L’enfant d’en haut” to drugi w karierze film Ursuli Meier.

„A Royal Affair” - duński melodramat w szekspirowskim stylu.
materiały prasowe

„A Royal Affair” - duński melodramat w szekspirowskim stylu.

W trzygodzinnym epickim widowisku „White Deer Plain” pokazano narodziny komunistycznego reżimu.
materiały prasowe

W trzygodzinnym epickim widowisku „White Deer Plain” pokazano narodziny komunistycznego reżimu.

Teresa Madruga w filmie „Tabu” Miguela Gomesa.
materiały prasowe

Teresa Madruga w filmie „Tabu” Miguela Gomesa.

Główne role w filmie "Caesar must die" grają autentyczni więźniowie rzymskiego więzienia Rebibbia o zaostrzonym rygorze, odsiadujący wieloletnie wyroki za rozboje, morderstwa, handel narkotykami, mafijną działalność. Co konkretnie mają na sumieniu - nie wiadomo, tak samo niewyjaśnioną zagadką pozostają ich wzajemne relacje.

Osadzeni spotykają się na przesłuchaniu organizowanym na terenie zakładu karnego przez doświadczonego reżysera teatralnego Fabio Cavalliego, który wielokrotnie brał udział w tego rodzaju eksperymentach. Celem jest wyłonienie obsady i wystawienie „Juliusza Cezara”, jednego z najbardziej krwawych i brutalnych dramatów szekspirowskich o przyjaźni, zdradzie i skrytobójczym mordzie. Kontrast pomiędzy beznadziejnością życia w zamkniętej celi, a poetyckim słowem, wyzwalającym w więźniach skrzętnie skrywane emocje, stanowi sens nagrodzonego Złotym Niedźwiedziem dzieła.

Odbierając Złotego Niedźwiedzia, Vittorio Taviani wymienił imiona grających kryminalistów oraz pozdrowił ich w „samotności więziennych cel”. - Wśród bohaterów filmu jest wielu poważnych przestępców, nierzadko odsiadujących dożywotnie wyroki. Udział w tej sztuce był dla nich rodzajem wyzwolenia - dodał wzruszony reżyser. Oprócz Złotego Niedźwiedzia, „Caesar must die” zdobył również nagrodę Jury Ekumenicznego.

Bracia Taviani debiutowali w latach 50. Są autorami m.in. głośnych dramatów społecznych: „Święty Michał miał koguta” i „Good morning Babilonia”. W 1977 uhonorowano ich Złotą Palmą w Cannes za „We władzy ojca", a w 1986 dostali weneckiego Złotego Lwa za całokształt twórczości.

Drugą co do ważności nagrodę Berlinale - Grand Prix i Srebrnego Niedźwiedzia otrzymał Węgier Bence Fliegauf za wstrząsający paradokumentalny dramat o pogromach Romów „Csak a Szel” (ang. „Just The Wind"). Natomiast specjalne wyróżnienie jury festiwalu przyznało szwajcarsko-francuskiej produkcji „L'enfant d'en haut" w reżyserii Ursuli Meier.

Aż dwa wyróżnienia przypadły największej festiwalowej niespodziance, widowisku historycznemu „A Royal Affair” Duńczyka Nicolaja Arcela: za najlepszy scenariusz i główną rolę męską dla Mikkela Boe Folskgaarda, fenomenalnie grającemu upośledzonego umysłowo króla Christiana VII.

Najlepszą aktorką została nastoletnia czarnoskóra Rachel Mwanza z Kongo, odtwórczyni głównej roli w pokazywanym na zakończenie festiwalu kanadyjskim dramacie wojennym „Rebelle" (ang. „War Witch"), opowiadającym o dziewczynce wcielonej do wojska i zmuszonej do zabicia swoich rodziców w czasie wojny domowej w Kongo.

Nagrodę za reżyserię przyznano Niemcowi Christianowi Petzoldowi za zimnowojenną „Barbarę”, zaś Srebrnego Niedźwiedzia za wybitny wkład artystyczny otrzymał Lutz Reitemeier, autor zdjęć do chińskiego eposu historycznego „Bai Lu Yuan" (ang. "White Deer Plain").

Nagroda im. Alfreda Bauera za wyznaczanie nowych kierunków w sztuce filmowej trafiła do portugalskiego reżysera Miguela Gomesa za gorąco przyjęte i nowatorskie formalnie „Tabu" (Portugalia/Niemcy/Brazylia/Francja).

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj