Mea pulpa
Hit
Jest. Mamy go. Największy hit rozgłośni Radia Maryja. Wybrali go sami słuchacze. Utwór skomponowano specjalnie na 20 urodziny stacji. Napisał go Maciej Wróblewski, a leci mniej więcej tak: „Jest sługa Boży, co go ojcem ludzie zwą, więc po ojcowsku zawiaduje stacją swą. Jak mały rycerz, co Jasnej bronił Góry, dzierżąc w dłoni szabli piorun, on obroni Toruń”. Pioruńsko dobre.

• Smutny epizod spotkał byłego jurora programu „Taniec z gwiazdami” Zbyszka Wodeckiego. Wybrał się on do gdyńskiego centrum handlowego Kliff na promocję swojej książki „Pszczoła, Bach i skrzypce” i... nikt nie przyszedł. Po jakimś czasie ochrona dowlokła do wokalisty trzy osoby. Po krótkiej szamotaninie i użyciu paralizatorów wszyscy troje postanowili wziąć autografy.

• Trwa pięć minut pań Grycanek w mediach, z czego połowa to ewidentnie dwie minuty nienawiści. W minionym tygodniu Michał Piróg stwierdził, iż „Bogata Godzilla atakuje, promując otyłość”. Następnie Karolina Korwin-Piotrowska oznajmiła, że zamożna familia G. „ma cukiernię i megaparcie na szkło”. Gratulujemy ambasadorom tolerancji. Zawsze uważałem, że bieda to stan umysłu.

• Producenci lodów na stałe wtargnęli do polskiego show-biznesu. Rodzinka Koral na razie nie szturmuje osobiście mediów, ale ich produkty owszem. W nowej lodziarskiej kampanii pojawiła się aktorka Kasia Zielińska. Wcześniej byli to Maryla Rodowicz, Daniel Olbrychski, Majka Jeżowska, Arka Noego, Natasza Urbańska, Doda czy Joanna Krupa. Samotność Daniela pokazuje ewidentnie, że dobry lód to nie jest domena mężczyzn.

• Oto prawdziwy dowód na to, jak dynamicznie rozwijają się krajowe media. Ogłoszono nominacje do nagród Wiktory za 2011 r. W kategorii osobowość telewizyjna nominowane są: Monika Olejnik, Elżbieta Jaworowicz i Grażyna Torbicka. Czekamy na nominację dla Hanki Ordonówny oraz nieznanych z imienia pogańskich żon Mieszka I.

• No, wreszcie coś dla nas, seniorów. Dwie legendy telewizji, Krystyna Loska i Bogumiła Wander, zostały twarzami TVP Kultura. Jak podkreśla dyrektor programowa kanału, „staramy się łączyć tradycję ze współczesnością”. Jeśli za 40 lat twarzami TVP Kultura zostaną Radek Brzózka i Anna Popek, to będzie oznaczać, że tradycyjnie nie rozumiałem współczesności.

• Krajowi spece od seksuologii postanowili wziąć pod lupę życie prywatne aktora Tomasza Karolaka. I wyszło im, że artysta nie jest dojrzały, bo bardziej zależy mu na seksie niż na stworzeniu prawdziwego związku. Jednocześnie 67 proc. badanych wyznało, że Karolak nie jest seksowny. Spokojnie zatem może przeznaczyć na swoje ulubione zajęcie 33 proc. swego czasu.

• Oto kolejna sezonowa rewelacja salonowa. Była żona Jacka Borcucha, aktorka Ilona Ostrowska, spotyka się z dziewięć lat od niej młodszym reżyserem Krzysztofem Garbaczewskim. Jeśli taka tendencja się utrzyma, to ja już jestem dożywotnim singlem.

• No, wreszcie jakiś ludzki epizod w dotychczasowej biografii Doroty Gardias. Okazało się, że pogodynce grozi kara więzienia za pobicie i obrabowanie tak zwanego paparazzi. Rzecz miała miejsce rok temu, a Dorota może trafić do pudła nawet na 10 lat. Cieszy mnie ojczyzna prawa i sprawiedliwa. Zaraz po osądzeniu Gardias dobierzmy się do tyłka wszystkim tym, którym przeszkadzała sól drogowa w kiełbasie.

• Ciekawą myślą podzielił się ostatnio z okazji telewizyjnej premiery spektaklu „Skarpetki opus 124” aktor Piotr Fronczewski: „Aktor jest podobny do zupy. Ktoś lubi pomidorową, ktoś ogórkową. Albo Pszoniaka, albo Fronczewskiego”. Dobre porównanie. W leksykonie sztuki kulinarnej można znaleźć danie o nazwie Zupa Nic. Bardzo popularna na polskich ekranach.

• Skoro już jesteśmy przy dobrym aktorstwie. Czesław Mozil postanowił zadebiutować jako aktor i reżyser i nakręcił film erotyczny, zwany przez autora dla niepoznaki „pornolem”. „Film trwa sześć minut. Jestem z niego dumny. Uważam, że Polska potrzebuje dobrej sex-tape”. Sześć minut? Pamiętajmy o haśle „Polska zasługuje na więcej”.

• Oto człowiek, który wie, czego potrzebują media. Gladiator eteru Krzysztof Rutkowski. Macho, agent, wampir popularności. W jednym z wywiadów wyznał: „Moje kobiety trzeba liczyć w setkach. Dla mnie najważniejszy jest wygląd. Moja kobieta musi być ładna. Bo jeśli jest tylko mądra, nie ma mowy nawet o jednej nocy”. Pamiętam taki cytat z filmu „Zmierzch”: „Wampiry się nie rozmnażają. Ale uwielbiają próbować”.

• To może być hit na skalę światową. Ojciec wokalistki Amy Winehouse, Mitch, zaprosił na organizowany przez siebie koncert naszą wokalistkę Tatianę Okupnik. Artystka zaśpiewała na charytatywnej gali w Londynie z towarzystwem Denmark Street Big Band. Podobno tata Amy jest zafascynowany Polką. Nie dziwię się i podzielam. Polski artysta nie zginie od wódki. Prędzej zginie wódka.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj