Walery Giergijew, artysta i biznesmen
Car muzyki
Dyrygent, dyktator, pracoholik. Ceniony zarówno w Rosji, jak i na Zachodzie. Żarliwy rosyjski patriota, w ostatnich wyborach wspierał Putina. Do warszawskiej Opery Narodowej Walery Giergijew przyjechał z „Wojną i pokojem” Prokofiewa.
Walery Giergijew jak bogów czci Szostakowicza, Strawińskiego, a przede wszystkim Prokofiewa.
Uppa/Photoshot/PAP

Walery Giergijew jak bogów czci Szostakowicza, Strawińskiego, a przede wszystkim Prokofiewa.

W swoim teatrze, czyli w Maryjskim w Petersburgu, Giergijew ma stanowisko dożywotnie. Jurij Szwarckopf, dyrektor zarządzający Maryjskiego, powiedział „Guardianowi”, że kiedy szef nie jest za granicą, pracuje 18 godzin dziennie. Wychodzi około 3–4 rano, śpi parę godzin i wraca. Mówią na niego Abdullah i pod tym pseudonimem, jako dyktator o niespożytych ambicjach, występuje w satyrycznej powieści w stylu Bułhakowa zatytułowanej „Upiór w operze w mieście N”, napisanej przez dziennikarza Kiryła Szewczenkę, męża byłej śpiewaczki Maryjskiego Eleny Prokiny. Nikt z teatru nie powie pod nazwiskiem, że w tej powieści jest wiele prawdy.

W warszawskim teatrze poprowadził już wznowienia „Damy pikowej” i „Oniegina” Czajkowskiego, a rok temu premierę „Trojan” Berlioza. Tym razem przyjechał ze swoim zespołem, by pokazać „Wojnę i pokój” Prokofiewa, ważne dla niego dzieło. Nim właśnie zadebiutował w petersburskiej (wówczas leningradzkiej) operze w 1978 r., a w 1991 r. – w Stanach Zjednoczonych, w San Francisco. Dziś w nowojorskiej Metropolitan Opera piastuje specjalnie dla niego wymyślone stanowisko głównego dyrygenta gościnnego, jest szefem London Symphony Orchestra, a przy tym nie zwalnia tempa w swoim macierzystym teatrze.

Maryjski (nazwa od carycy Marii, małżonki Aleksandra II) tradycjami sięga głęboko w XIX w.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną