szukaj
Mea pulpa
Laur pierwszeństwa
Wreszcie sukces polskiego filmu na świecie. Dzieło Łukasza Karwowskiego, zatytułowane poetycko „Kac Wawa”, zostało uznane przez portal www.stereoscopynews.comza najgorszy film 3D na świecie. Gratulujemy. Jak znam krajowych reżyserów i scenarzystów, to aktualnie w mozole i skupieniu usilnie pracują, aby laureatowi ten laur pierwszeństwa wyrwać.

• To była sensacyjna deklaracja. Telewizja Trwam szykuje się do przyniesienia narodowi meczu piłkarskiego Polska-Anglia. Jak na tacy. Albo raczej dzięki niej. Podobno trwają rozmowy. Całość ma kosztować okrągły milion euro, ale cudze renty i emerytury przetrwają wszystko. To duża szansa na sukces naszych. W TV Trwam cuda są w końcu na porządku dziennym.

• Człowiek o apokaliptycznym głosie, który samą dramaturgią narracji może wywołać konflikt wojenny, znowu wraca do telewizji. Bogusław Wołoszański poprowadzi w kanale Polsat Play program „Skarby III Rzeszy”. Całość realizowana będzie na Dolnym Śląsku, gdzie prawdopodobnie ukryto zrabowane złoto. W pierwszym odcinku gościem będzie Marcin P. Spec od tematu.

Jolanta Rutowicz, kobieta, która pomimo usilnych starań wielu nie może zniknąć z mediów, poinformowała swych potencjalnych czytelników, że zakończyła pisać książkę. To będzie równocześnie jej testament. Trzymamy za słowo.

• Szokiem dla wielu miłośników twórczości na wieki wieków mistrza Andrzeja Wajdy była informacja, jakoby reżyser miał zagrać w reklamówce linii OLT Express. A wszystko to w podzięce za sponsorską hojność właścicieli na odcinku filmu „Wałęsa”. Korzystając z dorobku mistrza, chciałoby się rzec, niezły Kanał.

• W sieci hitem ostatnio jest rapujący ksiądz MC Jakub Bartczak. Duchowny, znany wcześniej jako Mane, postanowił zaproponować młodym ludziom inną formę spotkania z Biblią. Rymuje zatem takie zajawki: „Teoria Darwina, Adam i Ewa, jakie były skutki rozmnażania chleba”. Kościół i hip-hop to dobry duet. Muzyka ta ma w końcu czarne korzenie.

• Dobra wiadomość dla wszystkich fanów Marka Koterskiego i jego filmowego dziecka Adasia Miauczyńskiego. W teatrze Capitol pojawiła się sztuka napisana właśnie przez Koterskiego, zatytułowana „Nas Troje”. W rolach głównych występują Małgorzata Bogdańska i Tomasz Sapryk. Cieszymy się. W ustach Miauczyńskiego nawet słowa „kur..., ja pierd...” brzmią szekspirowsko.

• Oto mamy kolejny sukces młodej Polski. 17-letnia blogerka z Krakowa i jej blog modowy „Raspberry and Red” zostali nagrodzeni przez brytyjską edycję magazynu „Elle”. Redakcja umieściła Weronikę Załazińską w pierwszej dziesiątce młodych talentów Europy. Gratulujemy. Potwierdza to moją teorię, że Polacy są świetnie ubrani na bankietach, weselach i w Internecie.

• Pani nazywana, nie wiedzieć czemu, Supernianią wraca do telewizji. Dorota Zawadzka, specjalistka od dzieci i jeszcze większa specjalistka od wypowiadania się na każdy temat wszędzie i zawsze, znów będzie miała własny program. Tym razem w Polsacie. W ramach porannego bloku Studio Weekend Dorota opowie, jak wychować dziecko, aby nie wyrosło na kogoś takiego jak ona.

• W minionym tygodniu ukazał się tomik wierszy reżysera, scenarzysty, a obecnie także dyrektora Teatru Ateneum Andrzeja Domalika. Dzieło zatytułowane jest „Medytacje wiejskiego reżysera” i zdobią je fotografie wykonane przez Janusza Gajosa. W dobie nadprodukcji hałaśliwych medialnych wieśniackich insektów warto zawitać do portu z odrobiną wiejskiej ciszy.

Marcin Różalski, gwiazdor MMA, dyscypliny sportowej, która bije w Polsce kolejne rekordy popularności, zdobył się ostatnio na mocne wyzwanie. „Jestem satanistą, nie pochwalam Kościoła i Biblii. Wielbię przyrodę, kocham zwierzęta i żyję zgodnie z żywiołami”. Po obejrzeniu zdjęć artysty ringu można w istocie dojść do wniosku, że pan kocha zwierzęta, ale chyba bez wzajemności.

• Głośnym echem odbiły się ostatnio słowa prof. Jerzego Vetulaniego, psychofarmakologa, neurobiologa i biochemika, brzmiące zdecydowanie: „Nie zdarzają się przypadki, aby po marihuanie mąż bił żonę. Wręcz przeciwnie”. Kamień spadł mi z serca. Przynajmniej wiemy, że małżonek Katarzyny Figury nie pali.

Monika Bellucci, kobieta, z którą każdemu mężczyźnie byłoby do twarzy, została twarzą polskiej wody Cisowianka Perlage. Miejmy nadzieje, że nie tylko twarzą. Cisowiankę, jak się dowiedzieliśmy, wydobywa się na Płaskowyżu Nałęczowskim. To dziwne. Bo słowo płaskowyż z Moniką Bellucci nie bardzo się kojarzy.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj