Nowa książka JK Rowling - relacja z premiery
W starszego widza
Specjalnie z Londynu dla naszych czytelników relacja z premiery najnowszej książki autorki bestsellerów o „Harrym Potterze”. Tym razem JK Rowling napisała powieść dla dorosłych.
JK Rowling, pisarka i celebrytka
UPPA //BEW

JK Rowling, pisarka i celebrytka

Okładka brytyjskiego wydania The Casual Vacancy
Materiały prasowe

Okładka brytyjskiego wydania The Casual Vacancy

Czytaj także

To, że premiera najnowszej – tym razem napisanej dla dorosłych - książki Joanne K. Rowling „The Casual Vacancy”, stanie się wydarzeniem, łatwo było przewidzieć. Każda gazeta codzienna w Wielkiej Brytanii poświęciła jej obszerne miejsce na łamach. Nierzadko była to cała kolumna, a tekstowi recenzji towarzyszyło obowiązkowo zdjęcie autorki. Bo to teraz jedna z najbardziej znanych twarzy na Wyspach. I najbardziej pożądanych.

Nie zabraknie seksu
W tym wypadku obowiązywały dziennikarzy restrykcje szczególnego rodzaju. „Książki były chronione jak królewskie klejnoty” – ironizował nieco Theo Tait z „The Guardian”, który na jednej z pierwszych stron – w dziale wydarzenia krajowe – poświęcił „The Casual Vacancy” pół kolumny. Dość obszernie omawiający zawartość książki (ale bez spoilerów) tekst zwraca uwagę na to, co zauważą także inni: że pierwsza książka Rowling dla dorosłych to opowieść, w której nie zabraknie wulgaryzmów, narkotyków czy seksu.

„Już na dwudziestej stronie dorastający bohater musi ukrywać erekcję wywołaną podrygiwaniem pędzącego do szkoły autobusu” – zacznie swój tekst Boyd Tonkin z „The Independent”.

Faktycznie. Przyznaje to też sama autorka. Książka dla dorosłych musi być... książką dla dorosłych. Nie ma tu tej magii, co w „Harrym Potterze”, ale czy może być magia w książce podejmującej krytyczny wgląd na klasę średnią w Wielkiej Brytanii?

Światowa premiera
- Mamy tu rasizm, mamy przemoc, mamy gwałt – wyliczał Mark Lawson, prowadzący czwartkowy wieczór w Queen Elizabeth Hall w Londynie, podczas światowej premiery książki „The Casual Vacancy”. – To naprawdę nie taka smutna książka – broniła się J K Rowling.

Ale obrona była nieco na siłę. Dwa fragmenty, które przeczytała autorka popularnej serii o młodym czarnoksiężniku, wcale nie były krzepiące. Dużo przekleństw, konflikt pokoleniowy, problemy z pieniędzmi. – No dobra. To tak naprawdę realistyczny obrazek tego, jak wygląda małomiasteczkowa społeczność – poddała się J K Rowling. – Dlatego mamy tu różne płcie, klasy, wyznania. Samo pisanie przyniosło mi jednak sporo satysfakcji. Było dla mnie olbrzymim wyzwaniem.

Mark Lawson – mimo lekkiego oporu pisarki - usiłował drążyć kłopotliwe tematy. W ten sposób J K Rowling przyznała, że nie jest wielką zwolenniczką wiary jako takiej, chociaż „jest coś pięknego i magicznego w Biblii”. – Rozmawiamy o tym, ale nie chcę, by rozmowa o religii poszła za daleko. Stoczyłam już zbyt wiele wewnętrznych bojów w tej kwestii – wyznała pisarka.

J K Rowling przyznała po raz kolejny, że z „The Casual Vacancy” chciałaby rozpocząć nowy etap w swojej karierze pisarskiej. Choć sformułowanie o odcięciu się od Harry’ego Pottera nie padło wprost, to wyraźnie czuć było antypotterowskiego ducha. Autorka niechętnie odpowiadała na pytania o popularnego bohatera, podkreślała także odrębność fabuły „The Casual Vacancy”. Równocześnie przyznała, że kolejna jej książka to może być coś... dla dzieci. Ponoć jest już ona napisana w połowie.

Gwiazda i fani
Na premierowym wieczorze w Londynie atmosfera była raczej familiarna. Wyraźnie odczuwało się, że na scenie siedzi gwiazda, a po stronie audytorium są rozentuzjazmowani fani (brawa i krzyki co chwilę). J K Rowling niewątpliwie należy do tych autorów, którzy chcą się zaprzyjaźnić ze swoimi czytelnikami. A przynajmniej nie chcą się z tym ukrywać. Widać to było w drugiej części wieczoru, kiedy ujawniały się sympatie po stronie publiczności. Były prezenty, osobiste wyznania i pytania. Jak do pisarki – bardzo intymne.

- Co mam robić, kiedy napisałem książkę i chcę ją wydać? – pytał autorkę bestsellerów jeden z czytelników. – Znajdź agenta przede wszystkim. Książki to bardzo trudny i wymagający biznes – odpowiadała J K Rowling.

Okazało się, że pisarka jest też sceptyczna w kwestii e-booków. Nie sprzeciwia się im i wspiera rozwój czytelnictwa, do którego może przyczynić się Internet, ale nadal woli wydania papierowe. Publiczność chyba też wybrała tę opcję, zwłaszcza, że po spotkaniu premierowym ustawiła się w gigantycznej kolejce do podpisywania egzemplarzy. Tu również obowiązywało embargo – każdy czytelnik mógł podsunąć autorce tylko jeden egzemplarz. Ale rozdawanie autografów i tak trwało dłużej niż całe spotkanie.

Błyskawicznie do Polski
„Nie jest to arcydzieło, ale trudno odmówić tekstowi inteligencji, a nawet poczucia humoru” – kończy swoją recenzję publicysta czwartkowego „The Guardian”. Czytelnicy w Wielkiej Brytanii od wczoraj mogą indywidualnie przyznać dziennikarzowi rację, albo z nim polemizować. Książka (wydawnictwo Little, Brown; podstawowa cena – 20 funtów, ale wiele księgarni oferowało kilkuprocentowy rabat) dostępna jest już w sklepach i nietrudno się domyślić, że cieszy się ogromnym zainteresowaniem.

Polską premierę zaplanowano na 15 listopada. Książkę – w rodzimej wersji jako „Trafny wybór” – opublikuje Znak. Wydawnictwo wygrało wyścig po ten bodaj najcenniejszy tekst tego roku. - Rozmowy na temat książki trwały długo – przyznaje Michał Jakubik ze Znaku. - Zagwarantowaliśmy, że pokażemy odpowiednio Joanne K Rowling. Chodziło konkretnie o nową twarz pisarki. Nie wydawaliśmy co prawda Harry’ego Pottera, ale wydajemy sporo książek dla dorosłych. Dla niej bardzo ważne było, żeby nie sugerować, ze „Trafny wybór” jest książką dla dzieci.

Pełną parą ruszyła już machina wydawnicza. Nazwisko tłumacza na razie nie jest podawane do wiadomości. Celowo. Przed nim (nią?) stoi ciężkie zadanie przełożenia dorosłego dzieła Rowling. Na początek przyszłego roku Joanne K Rowling została natomiast zaproszona do Polski. Czy przyjedzie? Tego nie wiadomo. Grafik przecież jest zapełniony. A pisarka ma sporo innych zobowiązań. Zwłaszcza teraz.

W najnowszym numerze POLITYKI

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij