Laureaci Paszportów Polityki 2012
W corocznych komentarzach do listy laureatów Paszportów POLITYKI obficie używaliśmy przymiotników. Dziś, z okazji 20-lecia nagrody, warto niektóre przypomnieć.
TP/Polityka.pl

Dowody tożsamości

Pisaliśmy więc o wyróżnionych artystach: odważni, wyjątkowi, oryginalni, bezkompromisowi, niezależni, niepokorni, poszukujący, uniwersalni. Jeden z czytelników biorących udział w tegorocznym głosowaniu dopisał jeszcze własną pochwałę – genialni i niebanalni. Jeżeli zestawi się te komplementy, otrzymamy chyba wzorcową definicję artysty najbardziej pożądanego w każdych czasach. Niemniej 20 lat temu, kiedy postanowiliśmy przyznawać naszą nagrodę, potrzeba przypomnienia owego kanonu była szczególnie pilna.

Był to bowiem czas chaosu w kulturze. W repertuarach kin – a nie były to jeszcze pachnące multipleksy – dominował drugorzędny repertuar zachodni, a nasi niektórzy twórcy próbowali, na ogół ze średnim powodzeniem, imitować zagraniczne wzory. Niepokój zapanował w teatrze, tracącym kontakt z publicznością zajętą urządzaniem się w nowej rzeczywistości. Na księgarskich półkach pojawiły się masowo tłumaczone bestsellery. Sztuka wysoka powoli schodziła do niszy.

Artyści uczyli się zachowań rynkowych, niestety, zwykle z fatalnym skutkiem dla sztuki. Nasza nagroda miała być próbą zwrócenia uwagi na twórców niemieszczących się w głównym nurcie, mających już pewien dorobek, ale największe dzieła dopiero przed sobą. Nie nagradzaliśmy za całokształt, lecz za nadzieje i oczekiwania.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj