"Drogówka" - najmocniejszy film Smarzowskiego?
Piramida zła
Wojciech Smarzowski nakręcił najmocniejszy film w swojej karierze. „Drogówka” to kryminalna satyra na skorumpowany kraj, w którym mamy z jednej strony wszechobecne układy, z drugiej przemoc, seks i obyczajową degrengoladę.
Podział na prawych opozycjonistów, uciskaną mądrą klasę robotniczą i zdegenerowaną władzę u Smarzowskiego nie istnieje.
Next Film/materiały prasowe

Podział na prawych opozycjonistów, uciskaną mądrą klasę robotniczą i zdegenerowaną władzę u Smarzowskiego nie istnieje.

W „Drogówce”, którą reżyser wymyślił bardzo dawno, ponoć jeszcze w łódzkiej filmówce, Smarzowski żegna się z kulejącą, zabłoconą, wielokrotnie pokazywaną na ekranie Polską B. Akcja toczy się w zasilanej unijnymi dotacjami, przeżywającej imponujący rozwój gospodarczy stolicy. Filmowa Warszawa niewiele jednak się różni od obśmiewanej wcześniej głuchej prowincji. Wygląda jak ubogie zaplecze „Wesela” albo lekko podrasowana, zabita dechami nora z „Domu złego”. Tyle że z pasami szybkiego ruchu, rozgrzebanymi rondami, wielopoziomowymi skrzyżowaniami i gdzieniegdzie wyłaniającymi się autostradami, po których śmigają bezkarnie drogowi piraci.

Od pierwszej do ostatniej sceny wyczuwa się ten sam smród zatęchłego, moralnego bagna, choć to mało powiedziane. Różnica w stosunku do tragikomicznej wizji cwaniackiego półświatka z „Wesela”, gdzie korzeniem wszelkiego zła była miłość do pieniędzy, polega na skali deprawacji. W „Drogówce” dzieją się rzeczy naprawdę straszne. Już samo stężenie wulgaryzmów przyprawia o ciężki ból głowy. Do tego dochodzą naturalistyczne obrazy libacji, gwałtów, wyuzdanego seksu, skrytobójstw, wszystko ukazane wprost, bez cienia zahamowania. Aż się chce powiedzieć, że poprzednie filmy reżysera to przy tym park tematyczny dla dzieci.

Poglądowa lekcja na temat schamienia i podłości ludzkiej natury zostaje udzielona na przykładzie trzymającego sztamę środowiska policjantów wystawiających mandaty.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj