Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Nurty bez eksperymentów

Warszawa teatralna

materiały prasowe
Warszawskie Spotkania Teatralne pozostają przeglądem nurtów i spektakli rządzących rodzimym teatrem w ostatnim czasie.

Zmiana organizatora – został nim Tadeusz Słobodzianek, szef Teatru Dramatycznego (na selekcjonera 33 edycji Warszawskich Spotkań Teatralnych wyznaczył Jacka Rakowieckiego, teatrologa, który na ostatnich kilka lat zamienił teatr na kino) – nie poskutkowała jakąś szaloną zmianą profilu festiwalu. Warszawskie Spotkania Teatralne pozostają przeglądem nurtów i spektakli rządzących rodzimym teatrem w ostatnim czasie. W dobie obcinanych dotacji teatry coraz rzadziej stać na ryzyko eksperymentu artystycznego. W cenie są bezpieczniejsze i łatwiejsze w odbiorze produkcje, stawiające na wierność literaturze, składające hołd sztuce opowiadania, wykorzystujące (czasem w zaskakujący sposób) formę teatru muzycznego. 19 festiwalowych przedstawień (może poza bardziej wymagającym „Titusem Andronicusem” Jana Klaty) odzwierciedla te tendencje. Wierność klasycznym autorom okazali m.in. Paweł Łysak w nostalgicznym bydgoskim „Wiśniowym sadzie” i Grzegorz Wiśniewski w łódzkim „Królu Ryszardzie III”. Hołd sztuce opowiadania złożyli m.in. Remigiusz Brzyk w sensacyjnym „Korzeńcu” z Teatru Zagłębia w Sosnowcu i Łukasz Czuj w legnickiej „Komedii obozowej”. Nurt spektakli muzycznych reprezentują m.in.: pełen gniewu porodowy musical „Położnice szpitala św. Zofii” Strzępki i Demirskiego z Teatru Rozrywki w Chorzowie czy „Paw królowej” Doroty Masłowskiej w reż. Pawła Świątka ze Starego Teatru w Krakowie.

Szczegóły: www.33wst.pl

 

33 Warszawskie Spotkania Teatralne, 18 kwietnia – 1 maja

Polityka 16.2013 (2904) z dnia 16.04.2013; Afisz. Premiery; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Nurty bez eksperymentów"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Łomot, wrzaski i deskorolkowcy. Czasem pijani. Hałas może zrujnować życie

Hałas z plenerowych obiektów sportowych może zrujnować życie ludzi mieszkających obok. Sprawom sądowym, kończącym się likwidacją boiska czy skateparku, mogłaby zapobiec wcześniejsza analiza akustyczna planowanych inwestycji.

Agnieszka Kantaruk
23.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną