Jak się zmieniały reklamy?
5 pora roku
Rynek reklamy ma w Polsce niewiele ponad 20 lat, ale to wystarczająco dużo, by rozważać doniosłość wpływu tej branży na rodzimą kulturę i świadomość rodaków.
2005 r. Polkomtel - „Cała kampania Plusa” - kabaret Mumio przyciągnął do reklamy nowych widzów.
materiały prasowe

2005 r. Polkomtel - „Cała kampania Plusa” - kabaret Mumio przyciągnął do reklamy nowych widzów.

Dziś traktujemy reklamę jak pogodę, która jest, jaka jest, niezależnie od naszych upodobań. Czyli coś, co należy bardziej do natury niż kultury. Jest wszędzie wokół – na ulicach wielkich miast pokrywa ściany budynków, przy drogach atakuje billboardami, w telewizji stara się przykuwać uwagę bardziej od filmów, przed seansami kinowymi zajmuje już prawie pół godziny, rozpycha się w Internecie i wciska się nawet do naszych prywatnych telefonów. Amerykanie kiedyś tak mówili o telewizji, ale teraz możemy to samo powtórzyć o reklamie: jest piątą porą roku.

Dowodzi tego również wydana teraz obszerna praca Piotra Wasilewskiego „Dwie dekady polskiej reklamy 1990–2010”. W zakończeniu książki prof. Tomasz Goban-Klas, socjolog mediów, przytacza dane z badań CBOS sprzed dwóch lat, z których wynika, że „zdecydowana większość Polaków (86 proc.) nie lubi reklam, a tylko co ósmy (13 proc.) ma do nich pozytywny stosunek”. Profesor uważa, że obecnie następuje „reaktywacja tradycyjnych form inter­akcji konsumpcyjnej”, czyli jesteśmy świadkami renesansu rozmowy klienta ze sprzedawcą i między klientami, a wszystko to dzięki nowym inter­aktywnym mediom. Można przeto powiedzieć, że rozmowa taka jak na jarmarku czy bazarze nieoczekiwanie wraca w warunkach ponowoczesnej kultury multimediów.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj