Polskie akcenty na tureckim Biennale
Wszyscy tacy dzicy
„Mamo, czy jestem barbarzyńcą?” – to pytanie-hasło 13 Biennale Sztuki w Stambule. Odpowiedzi udzielane przez artystów z całego świata nie są oczywiste. Te polskie okazały się jednymi z ciekawszych.
Zbigniew Libera, „Opowieści afrykańskie”, 2011 r.
Sevet Dilber

Zbigniew Libera, „Opowieści afrykańskie”, 2011 r.

Trudno znaleźć lepsze miejsce do tego typu rozważań niż metropolia rozdarta między Azją i Europą, między kulturą zachodnią a islamską, między wiernością tradycji a chęcią modernizacji. Wydawać by się mogło, że w mieście żyjącym świeżą legendą placu Taksim oraz bliskością tragedii w Syrii rozważania o barbarzyństwie powinny krążyć wokół takich zagadnień, jak polityka i geopolityka, zderzenia cywilizacji czy mechanizmy władzy. Widza czeka jednak zaskoczenie. W dziełach 88 zaproszonych z całego świata twórców niewiele jest polityki, religii, rozważań z gatunku „Dżihad kontra McŚwiat”, a nawet refleksji nad obyczajami, które przecież zawsze stanowią doskonały pretekst do rozważań na temat cywilizacyjnej dojrzałości lub zapóźnienia.

Jednym z nielicznych dotykających kwestii władzy dzieł, za to niezwykle sugestywnym, jest film „Los Encargados” („Zarządzający”) hiszpańskich artystów Jorge Galindo i Santiago Sierry.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj