Łukasz Gottwald – superproducent muzyczny
Dr. Luke i Mr. Kasz
W amerykańskiej muzyce pop karty rozdaje dziś Łukasz Gottwald. Inżynier od hitów i dyrektor od karier.
Dr. Luke chce zarządzać nie tylko produkcją i dystrybucją swoich piosenek, ale całymi karierami ich tytularnych autorek. Na zdjęciu z Kate Perry.
Steve C. Mitchell/EPA/PAP

Dr. Luke chce zarządzać nie tylko produkcją i dystrybucją swoich piosenek, ale całymi karierami ich tytularnych autorek. Na zdjęciu z Kate Perry.

W ciągu roku potrafił wprowadzić na szczyt list ­bestsellerów tyle samo utworów co Beatlesi w swoim najlepszym okresie. Chwilami jego nagrania okupowały prawie połowę pierwszej dziesiątki listy „Billboardu”. A ostatniej jesieni o prowadzenie konkurowały dwie piosenki jego autorstwa: „Wrecking Ball” oraz „Roar”, które napisał odpowiednio dla Miley Cyrus oraz Katy Perry. Wiele zawdzięczają mu także Avril Lavigne, Britney Spears, Rihanna czy Kelly Clarkson. Piosenkarka Kesha zaś – całą karierę.

Najpierw załatwiał jej miejsca w chórkach u wspomnianych gwiazd, potem wyprodukował bestsellerowy debiut promowany singlem „Tik Tok”. Ale to właśnie fani Keshy Sebert przynoszą dziś na koncerty banery z dosadnym hasłem: „Fuck Dr. Luke”. A matka wokalistki apeluje na Twitterze o wolność dla uciemiężonej córki.

Łukaszowi Sebastianowi Gottwaldowi, szerzej znanemu jako Dr. Luke, bliżej do dyrektora niż doktora. Kieruje fabryką, w której ponad 40 etatowych kompozytorów i producentów muzycznych wytwarza przeboje dla amerykańskich stacji radiowych. Najsprawniejszym z pracowników od blisko 10 lat funkcjonowania zakładu niezmiennie pozostaje sam szef.

Diler

Milion dolarów – nawet tyle może kosztować nagranie i wydanie jednej piosenki, jak policzyli kiedyś dziennikarze amerykańskiego radia publicznego NPR na przykładzie pewnego singla Rihanny.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj