Czym dziś jest kultura szkocka
Wolność w kratkę
Zanim jeszcze Szkoci pomysłem z referendum zepsuli Anglikom humor, wymyślili angielskie poczucie humoru. Czas zacząć to zauważać – i zastanowić się, czym jest dziś kultura szkocka.
Poeta szkockiego renesansu Edwin Morgan w ruinach opactwa Melrose
Colin Hattersley/BEW

Poeta szkockiego renesansu Edwin Morgan w ruinach opactwa Melrose

Jeśli popatrzeć z polskiej perspektywy, szkockie starania o niepodległość wyglądały co najmniej dziwnie. Naród, którego wizytówką były niegdyś waleczne górskie klany dowodzone przez niezłomnego Williama Wallace’a, dziś stawia na pokój, pragmatyzm i pojedynek na rzeczowe argumenty. Dlatego w tygodniach poprzedzających kluczowe referendum nie słyszeliśmy ani o separatystach, ani o kolaborantach. Emocji w tym wszystkim było stosunkowo niewiele, jakby obie strony uznały, że w obliczu dziejowych wydarzeń nie są one najlepszym doradcą. – Gdy obserwuję swoich szkockich przyjaciół w internecie, widzę, że to jest straszliwie żywy temat – przyznaje Grzegorz Bral, reżyser teatralny, który ostatnią sztukę „Return to the Voice” przygotowywał, zgłębiając tradycyjne pieśni gaelickie. – Przy tym to wszystko odbywa się przy dużym poziomie kultury politycznej. W moim odczuciu, zupełnie w Polsce nieobecnej. Kilka dni temu odwiedził mnie reporter i reżyser szkockiego oddziału BBC. Nawet on opowiadał żarliwie o konieczności uzyskania niepodległości. Twierdził, że to w zasadzie nieuniknione.

Ekonomiści prognozowali, że Szkocja poradzi sobie dzięki złożom ropy. Mniej optymistycznie sprawie przyglądał się sektor bankowy i producenci whisky. W świat poszła też informacja o politycznych preferencjach Szkotów.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj