Kawiarnia literacka
Obsceniczne praktyki GPC
Gazeta Polska Codziennie”, „dziennik, który nie boi się władzy”, nie boi się również dziennikarstwa śledczego na najwyższym poziomie: pracownikom „GPC” dzięki „informatorowi” nadludzkim wysiłkiem udało się zalogować na portal randkowy.

Niedawno prawicowa żurnalistka zinflitrowała „sektę gender”, dokonując równie niełatwego czynu: zapisała się na studia. Wkrótce może niepokorny dziennikarz pojedzie środkiem komunikacji miejskiej; to, czy skasuje bilet osobiście czy przez informatora, pozostaje sprawą otwartą – ale do hermetycznego środowiska pasażerów zbiorkomu przeniknie.

Z portalem randkowym (gejowskim) to nie przelewki. Po pierwsze, jest „niemiecki”. Po drugie, „środowisko ludzi o preferencjach homoseksualnych, którzy w internecie oferują swoje ciało innym*, to bardzo zamknięte grono. Na poszczególne profile na stronie Gayromeo.com dostęp mają tylko zalogowani użytkownicy”. To tak jak z fejsbukiem! I Allegro! I... zaraz... ludźmi, którzy wykupili sobie internetowy dostęp do „GPC”! Trzeba przejść skomplikowany obrzęd, zwany „stworzeniem konta”, który zajmuje średnio licząc 2,5 minuty!

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj