Murale na wiejskich chałupach
Wieś jak malowanie
Dziś w miastach murali jest tak wiele, że prawie nikt ich już nie zauważa. Nic dziwnego, że artyści tej miejskiej sztuki coraz chętniej jadą pracować na wieś.
Mural Jacka Wielebskiego w Pomysku Małym na Kaszubach, który powstał podczas projektu Rurales.
Jacek Wielebski

Mural Jacka Wielebskiego w Pomysku Małym na Kaszubach, który powstał podczas projektu Rurales.

Black Circle Festival na Ukrainie to festiwal tylko z nazwy, tak naprawdę jest jego zaprzeczeniem, antyfestiwalem i raczej plenerem dla osób związanych ze street artem. Nie ma tutaj żadnego profesjonalnego organizatora, budżetu, nie stoi za nim żadna instytucja, urzędnik, dotacja, kurator. Miejsce akcji każdej kolejnej edycji zostaje ujawnione dopiero wtedy, gdy jest już po wszystkim, a zdjęcia prac zdążą obiec media społecznościowe i portale poświęcone street artowi.

Black Circle toczy się w opuszczonych, odludnych miejscach, jak chociażby wieś Szeszory w Karpatach ze zrujnowanym i porzuconym ośrodkiem wypoczynkowym. Żeby jechać na Black Circle, trzeba otrzymać zaproszenie od organizatorów, którzy także są artystami. Zaproszenie obejmuje transport we własnym zakresie, nocleg w namiocie, kąpiel w strumyku i wyjątkową atmosferę. Chętnych nie brakuje, w tym również Polaków. W Black Circle brali udział m.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną