Kawiarnia literacka
Generał Anders? Nie słyszałem.
Co będzie z Polską? – zapytał mnie młody rodak pracujący na budowie w Belgii.

Szykowałam się, żeby dać jakąś sensowną odpowiedź, ale kiedy skończyliśmy rozmowę, sama zostałam z pytaniem – tym samym, które on mi zadał. Trenujemy razem boks tajski, pocimy się w tej samej sali w Brukseli, gdzie uczy nas trener pochodzenia marokańskiego, z zawodu policjant. Grupa jest mieszana narodowościowo, ale bez przesady – przeważają Belgowie pochodzenia marokańskiego. Są inteligentni, sympatyczni, mają poczucie humoru. Wczoraj dobrze nam się wszystkim ćwiczyło przy polskim hip-hopie, który przyniósł ze sobą młody Polak. Po rozgrzewce pogadaliśmy sobie jak zwykle z młodym Polakiem.

– Z tymi emigrantami dupa – stęknął. – Ci politycy, którzy chcą ich przyjmować, nie wiedzą, że to ukryci terroryści.

– Jacy terroryści? – żachnęłam się. – To zwykli ludzie, są wśród nich lekarze, nauczyciele. Poza tym, nas też przyjmowano.

– Gdzie?!

– Wszędzie – rzuciłam głupio, bo mnie zatkało.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj