„Timbuktu”: studium szariatu w Mali
Inkwizycja na pustyni
Nominowany do Oscara film „Timbuktu”, który za tydzień będzie można kupić z POLITYKĄ, to fascynująca opowieść o zasypanej piaskiem mieścinie, w której byli raperzy i zwykli hipokryci narzucają szariat pobożnym muzułmanom grającym bluesa.
Kadr z filmu „Timbuktu”
materiały prasowe

Kadr z filmu „Timbuktu”

Choć dziś główny front walk muzułmańskich fundamentalistów przechodzi przez Syrię, Irak i Libię, to dzięki mauretańskiemu reżyserowi Abderrahmane Sissako możemy podejrzeć, jak forsowanie szariatu jeszcze niedawno wyglądało w Mali. I wygląda wszędzie tam, gdzie łotrzy spod czarnego sztandaru Państwa Islamskiego bawią się w panów życia i śmierci.

Kilka lat temu wydawało się, że Mali stanie się drugim Afganistanem. Jest tak samo biedne i tak samo nie radzi sobie z podstawowymi problemami. W takim kraju, a jest ich sporo, zwłaszcza w Afryce i Azji, skuteczna władza państwowa rozciąga się raptem na stolicę i jej najbliższe sąsiedztwo. Tu jezdnie są wyasfaltowane, zdarza się oświetlenie uliczne, dostawy prądu są w miarę regularne, ściągane są podatki, policja zajmuje się czymś więcej niż tylko braniem łapówek, lekarze w szpitalach starają się leczyć i nawet mają czym. Dzieci regularnie chodzą do szkół, w których pojawiają się też nauczyciele. W wypadku Mali tak wygląda Bamako i południowe regiony państwa.

Daleko od szosy

Ale w takim kraju im dalej od stolicy, tym porządnych dróg jest mniej. Aż wreszcie w ogóle zanikają. Tak samo zanika władza państwowa. Jeśli jest jakieś wojsko czy policja, to przy szlabanie na głównych traktach albo na posterunkach przy pasach startowych lotnisk. Im dalej od nich, tym rzadziej można spotkać funkcjonariuszy czy urzędników.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną