Czy da sie dziś tworzyć „dzieła słuszne politycznie”?
Kanony pękły
Rząd chce kręcić filmowe superprodukcje, które mają rozsławić na świecie Polskę i pokazać od słusznej strony jej historię. Ciekawy pomysł, tylko że odnosi się do wizji kultury, której już nie ma.
deser.pl

Najlepszą promocją kraju i jego kultury jest dobra sztuka. Tak stwierdził Jerzy Radziwiłowicz, odtwórca głównych ról w „Człowieku z marmuru” i „Człowieku z żelaza” Andrzeja Wajdy, filmach, które niewątpliwie przybliżyły światu współczesną polską historię. Dobra sztuka może być jednak niesłuszna. Jak w wypadku „Idy” Pawła Pawlikowskiego. Jedyny polski film wyróżniony Oscarem, jednak – przynajmniej zdaniem prawicy – o niesłusznym, antynarodowym wydźwięku.

Dziś łatwo stwierdzić, co jest politycznie słuszne, równie łatwo zmierzyć zainteresowanie publiczności. Najtrudniej odpowiedzieć, co jest w kulturze i sztuce dobre.

Boris Groys, wybitny krytyk i badacz współczesnej sztuki, w wywiadzie dla magazynu „ArtPress” przekonuje, że w kulturze nastąpił radykalny przełom. W epoce dominacji takich mediów jak telewizja i kino uczestnictwo w kulturze polegało na masowej konsumpcji dzieł wytwarzanych na wzór przemysłowy przez studia filmowe, muzyczne lub podawanej w zorganizowany sposób w galeriach i muzeach. Ikonicznym wyrazem mechanizmu działania sztuki w społeczeństwie masowym był Andy Warhol, czołowy artysta popartu, który „produkował” swe dzieła w nowojorskiej Factory, czyli fabryce, niczym samochody w gliwickiej montowni Opla. Ale nadal główną rolę w tym procesie odgrywał artysta twórca.

Jednak cyfryzacja świata spowodowała przejście od masowej konsumpcji do masowej produkcji kultury.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną