szukaj
Gmachy bez kompleksów. Oto finaliści Nagrody Architektonicznej POLITYKI 2015
Nagrody Architektoniczne POLITYKI będziemy wręczać w tym roku po raz piąty. Czas więc na małe podsumowanie oraz ogłoszenie piątki tegorocznych finalistów.
Arka Koniecznego (dom własny) w Brennej
Jakub Certowicz

Arka Koniecznego (dom własny) w Brennej

Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki w Toruniu
Jakub Certowicz

Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki w Toruniu

Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach
www.juliuszsokolowski.pl

Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach

Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu
Piotr Krajewski/pkrajewski.pl

Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu

Przedszkole Żółty Słonik w Ostrowi Mazowieckiej
Filip Domaszczyński/XYStudio

Przedszkole Żółty Słonik w Ostrowi Mazowieckiej

Mirosław Gryń/Polityka

Pięć edycji to w sumie 371 zgłoszonych kandydatur oraz 25 realizacji z oficjalnym tytułem laureata. Te wyznaczają trendy i pokazują możliwości polskiej architektury. 15 spośród tych obiektów (60 proc.) powstało dzięki dotacjom z Unii Europejskiej. I są to bez wyjątku obiekty użyteczności publicznej, głównie w obszarze kultury. Owa kroplówka szczególnie widoczna jest w trzech ostatnich latach, gdy aż 11 na 15 realizacji (73 proc.) wsparły fundusze pomocowe. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że bez przelewów z Brukseli większość z nich nigdy by nie powstała, a nasz pejzaż architektoniczny byłby o wiele uboższy. Niektóre z tych realizacji – Cricoteka w Krakowie, Teatr Szekspirowski w Gdańsku, Muzeum POLIN w Warszawie czy Muzeum Śląskie w Katowicach – już dziś stały się wyrazistymi symbolami miast.

Co się stanie, gdy dotacji zabraknie, czyli już wkrótce? Odpowiedź jest prosta: zabraknie też obiektów spektakularnych, dużych, o niezwykłej architekturze. Musimy się pogodzić z faktem, że inwestycyjny boom na muzea, sale koncertowe, biblioteki, teatry itp. właśnie się kończy. Czy godnie zastąpi je budownictwo mieszkaniowe i biurowe? Nie wydaje się. Oczywiście powstawać będzie dużo eleganckiej, funkcjonalnej, estetycznej architektury, bo do takiej przyzwyczaili się już w Polsce inwestorzy, deweloperzy i użytkownicy. A architekci potrafią ją projektować. Ale na unikaty, które miałyby szansę powtórzyć sukces Filharmonii Szczecińskiej, nie ma co liczyć. Na ekstrawagancje nikt pieniędzy nie wyłoży równie hojnie, jak to czyniła UE. Ale może to i dobrze. Jest bowiem nadzieja, że zaczniemy większą uwagę zwracać na te elementy krajobrazu miejskiego, które dotychczas jakoś nam umykały. To zaskakujące i smutne, ale w pięciu dotychczasowych edycjach Nagrody Architektonicznej ani razu w jej finale nie znalazły się park, teren rekreacyjny, plac, skwer, deptak, miejska plaża itp.

I jeszcze jedno spostrzeżenie. Choć dobrą architekturę w skali masowej najłatwiej oglądać – co zrozumiałe – w dużych miastach, to do grona naszych laureatów regularnie przebijają się (co cieszy) obiekty z małych ośrodków. W 2011 r. była to kaplica we wsi Tarnów nad Wisłą, w 2012 r. – biura firmy Yeti w Kryspinowie, w 2013 r. – dom jednorodzinny w Pobierowie, w 2014 r. – dworzec w Rumi, a w 2015 r. – obiekty w Brennej i Ostrowi Mazowieckiej. A warto dodać, że w obecnej edycji o finał otarły się także propozycje z Żor, Chęcin i Sierpca.

Miniony rok poza tym, że przyniósł kilka ważnych i spektakularnych inwestycji, dostarczył także solidnej „obudowy” tym wszystkim, którzy architekturą się pasjonują i chcą się o niej czegoś dowiedzieć. Pojawiło się mnóstwo interesujących publikacji książkowych, które zawdzięczamy przede wszystkim trzem wydawnictwom: Instytutowi Architektury, Fundacji Centrum Architektury i oficynie Karakter. Opublikowano monografie Witolda Cęckiewicza i Wacława Nowakowskiego, rozważania klasyków Le Corbusiera, Ebenezera Howarda i Franka Lloyda Wrighta, świetne eseje Juhani Pallasma, Steena Eilera Rasmussena, Janusza Sepioła i Witolda Rybczyńskiego, doskonałą monografię Deyana Sudjica „Kompleks gmachu” o architekturze władzy i wiele innych. Rozwinęła skrzydła wspierająca badania na pograniczu architektury i innych nauk Fundacja im. Stefana Kuryłowicza. Mieliśmy okazję podziwiać wyśmienitą wystawę „Spór o odbudowę”, zorganizowaną przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej (znalazła się na 14. miejscu w nominacjach do naszej nagrody za ubiegły rok).

Pora więc na prezentację (kolejność alfabetyczna) piątki tegorocznych laureatów, spośród których jeden odbierze na początku czerwca Grand Prix – podczas gali, która odbędzie się w nowym budynku ASP (zaaprojektowanym przez pracownię JEMS Architekci). Tuż poza finałowym składem znalazły się trzy realizacje, które warto przy tej okazji wymienić. Są to: Europejskie Centrum Edukacji Geologicznej UW w Chęcinach (proj. WXCA), budynki apartamentowo-biurowe Kurkowa 14 we Wrocławiu (Maćków Pracownia Projektowa) oraz Galeria Europa – Daleki Wschód w Krakowie (Ingarden&Evy). Wystarczającą liczbę głosów, by znaleźć się w finale, otrzymała też realizacja Roberta Koniecznego – Centrum Dialogu Przełomy w Szczecinie. Niestety, oficjalnie oddana została do użytku w styczniu 2016 r., co sprawiło, że nie mogła być brana pod uwagę. Co polecamy uwadze wszystkich, którzy nominować będą za rok.

Galeria zdjęć nominowanych obiektów: www.polityka.pl/architektura

***

1. Arka Koniecznego (dom własny) w Brennej

Autorzy: KWK Promes/Robert Konieczny, powierzchnia całkowita: 278 m kw., koszt inwestycji: nieznany

Robert Konieczny od lat znany jest z niekonwencjonalnych (choć zawsze niezwykle funkcjonalnych) projektów domów jednorodzinnych. Gdy postanowił zbudować dom dla siebie, zaskoczył… maksymalną prostotą. Dwuspadowy dach (wymogi lokalnych zapisów), pozbawiona jakichkolwiek detali, monolityczna bryła i charakterystyczny „dolny” dach sprawiają, że całość realizacji ogarnia się jednym spojrzeniem.

Bliższa analiza pokazuje jednak, jak niekonwencjonalne usytuowanie względem stoku sprawia, że powierzchnia mieszkalna styka się z nim tylko w jednym miejscu – by w innym zawisnąć wysoko nad ziemią. Ważne okazuje się też nowatorskie osadzenie budynku w gruncie, dzięki któremu woda opadowa może swobodnie przepływać pod domem, chroniąc w ten sposób przed osuwiskami. Ciekawe są wreszcie zabezpieczenia domu – z przesuwaną 10-metrową ścianą i mostem zwodzonym, który może pełnić albo funkcję trapu prowadzącego do środka, albo wielkiej okiennicy. I liczne rozwiązania proekologiczne: energooszczędne przeszklenia, lokalne kruszywa czy płyty szalunku z odzysku. Niestandardowe ocieplenie domu – od środka – sprawia, że konstrukcja jest równocześnie elewacją.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj