szukaj
Dlaczego „Wiadomości” zignorowały informację o Srebrnym Niedźwiedziu dla „Pokotu”?
Telewizyjne „Wiadomości” zignorowały w niedzielnym wydaniu informację o przyznaniu Srebrnego Niedźwiedzia autorkom filmu „Pokot” – Agnieszce Holland oraz jej córce Kasi Adamik, która jej pomagała.
Kadr z filmu „Pokot”
Robert Pałka/Next Film

Kadr z filmu „Pokot”

Cezary Gmyz, wybitny krytyk filmowy, a zarazem korespondent TVP w Berlinie, wcześniej na Twitterze podzielił się błyskotliwymi spostrzeżeniami na temat pracy reżyserek. Po głębokim namyśle tuż po pokazie nazwał film „głęboko antychrześcijańskim, właściwie pogańskim. Apoteozą ekoterroryzmu”. Decyzja szefostwa „Wiadomości” nie powinna więc dziwić. Skoro tak wielki autorytet jak Gmyz twierdzi, że mamy do czynienia z utworem wyjątkowo szkodliwym społecznie, niereligijnym, a w dodatku nawołującym do przemocy, to po co to nagłaśniać. Niech sobie lewacko–gejowska Europa robi, co chce, ważne, żeby chronić Polskę przed głupimi, niemoralnymi wytworami pseudosztuki.

Nagroda im. Alfreda Bauera przyznawana jest filmom otwierającym nowe horyzonty kina. Tę samą nagrodę kilka lat temu otrzymał „Tatarak” Andrzeja Wajdy. Między innymi za nowatorstwo formalne, odważne łamanie reguł gatunku. W „Pokocie”, co podkreślała większość akredytowanych dziennikarzy z całego świata i co znalazło wyraz w werdykcie jury, najbardziej kłuje w oczy ironia, zaskakuje prowokacja myślowa w celu uzmysłowienie zła, jakim jest zabijanie zwierząt. Ksiądz wygłaszający pochwałę polowań i kłusownictwa nie jest jedyną osobą budzącą kontrowersje. W filmie takich postaci jest więcej. Nie powinno dziwić, że są to akurat sami mężczyźni potrafiący korzystać z posiadanej władzy. Bo tak się składa, że kobiety rzadziej chodzą po lesie z karabinami i na ogół nie lubią strzelać.

Film nie jest zerojedynkową agitką. Opowiada się za słabszymi. Nie tylko bezbronnymi zwierzętami, ale też astrologami, wegetarianami, poetami, zepchniętymi na margines kobietami, ludźmi poświęcającymi życie ratowaniu natury, czyli mówiąc językiem Gmyza – dziwadłami, ekoterrorystami.

Żeby wejść w dyskurs, poczuć cokolwiek oprócz nienawiści i oburzenia, trzeba czasami się otworzyć na nowe idee oraz krytykę własnych poglądów (zawsze słuszniejszych). Dostrzec metaforę tam, gdzie ona jest, i zastanowić się przez chwilę nad jej politycznymi implikacjami. Na przykład dlaczego nad Polską wisi najczarniejszy w Europie smog, a władza udaje, że tego problemu nie ma? Dlaczego tylu ludzi czuje się oburzonych, wykluczonych, lekceważonych? Niepokazywanie tego w telewizji nie oznacza, że rzeczywistość stanie się przez to lepsza, piękniejsza i po naszej myśli.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj