szukaj
Jerzy Kosiński powraca. Pisarz znów jest wrogiem numer jeden
Przemalowany ptak
Postać i twórczość Jerzego Kosińskiego powraca po obu stronach oceanu. W Polsce ożył na nowo stary spór o autentyczność „Malowanego ptaka” i obraz Polaków. I znowu Kosiński stał się dla wielu osób wrogiem numer jeden.
Jerzy Kosiński w Izraelu, 1988 r. Pisarz był wielkim mistyfikatorem, który każdemu pokazywał swoją inną twarz.
Czesław Czapliński/Fotonova

Jerzy Kosiński w Izraelu, 1988 r. Pisarz był wielkim mistyfikatorem, który każdemu pokazywał swoją inną twarz.

„Błysnął jak meteoryt i zgasł” – twierdziła Joanna Siedlecka, autorka „Czarnego ptasiora”. „Kosiński szybko został zapomniany, jak wszyscy efekciarze” – cieszył się kilka lat temu jeden z publicystów. Tymczasem pamięć o Kosińskim jest bardzo żywa, i to na obu kontynentach. W Stanach Zjednoczonych właśnie ukazała się powieść „Jerzy” Jerome’a Charyna, w Polsce spektakl „Malowany ptak” zrealizowali Maja Kleczewska i Łukasz Chotkowski, a w 2019 r. będzie miał premierę film, międzynarodowa koprodukcja na podstawie „Malowanego ptaka”. Reżyseruje Václav Marhoul, oprócz aktorów polskich, czeskich, ukraińskich i słowackich wystąpi też m.in. Harvey Keitel.

Emocje, które wzbudza Kosiński, są innego rodzaju w Polsce i w Ameryce. Tam kojarzy się przede wszystkim z wielkim sukcesem i wielkim upadkiem. Przyjechał znikąd i podbił Nowy Jork, stał się celebrytą – w 1982 r. prowadził ceremonię Oscarów i bywał stałym gościem niemal wszystkich talk-show. Lubił grę w polo, jazdę na nartach i kluby sado-maso, znał się i przyjaźnił z wielkimi gwiazdami. „Malowany ptak” odniósł niebywały sukces i był odczytywany i jako opowieść autobiograficzna, i jako dokument Zagłady – pisał o nim Elie Wiesel. Ważne było to, że książka została napisana po angielsku – Kosińskiego porównywano z Conradem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną