Lato Miłości 1967 r. w oparach LSD
Kwaskowaty smak lata
Rozmowa z psychologiem dr. hab. Bartłomiejem Dobroczyńskim o LSD, chemicznie wywoływanym przeżyciu mistycznym, bez którego nie doszłoby do hipisowskiego Lata Miłości 1967 r. z jego kulturowymi efektami i skutkami.
Chwila dobrych emocji na festiwalu Woodstock, 1969 r.
Ralph Ackerman/Getty Images

Chwila dobrych emocji na festiwalu Woodstock, 1969 r.

Jarek Szubrycht: – Czy Lato Miłości byłoby możliwe bez kwasu?
Bartłomiej Dobroczyński: – Ken Kesey, autor „Lotu nad kukułczym gniazdem”, powiedział kiedyś, że próba mówienia o kontrkulturze lat 60. bez uwzględnienia narkotyków jest jak rozmawianie o narciarstwie bez śniegu.

Czy to kontrkultura wybrała LSD, czy LSD kontrkulturę?
Żeby to wyjaśnić, trzeba prześledzić, jaką drogę przebył ten narkotyk. Zaczęło się w Szwajcarii, a więc w kraju, który z LSD się nie kojarzy. W pewnym sensie zawdzięczamy je ginekologii, bo Albert Hoffman był pracownikiem firmy farmaceutycznej Sandoz. W latach 30. poszukiwał dla nich leku na przypadłości kobiece, prowadząc eksperymenty nad sporyszem, pasożytem zboża, w którego skład wchodzi ergotamina. Z niej w 1938 r. Hoffman uzyskał LysergSäureDiethylamid, czyli dietyloamid kwasu lizergowego. Nie działało to na macice myszy laboratoryjnych, więc odłożył specyfik na półkę i niewiele brakowało, by wszystko na tym się skończyło. Potencjał LSD Hoffman odkrył w 1943 r., aplikując sobie dużą ilość narkotyku, a następnie wybierając się na słynną przejażdżkę rowerem. Szczegółowy opis jego przeżyć z tego dnia można przeczytać w książce „LSD – moje trudne dziecko”, dość powiedzieć, że to wydarzenie zmieniło jego życie. Będąc mieszczaninem, chemikiem, porządnym obywatelem Szwajcarii, doznał egzystencjalnego wstrząsu. Zobaczył podszewkę rzeczywistości.

Czyli co właściwie?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną