„Trzech grubasów”: baśń o rewolucji
Grunt to bunt
„Trzech grubasów” Jurija Oleszy to baśń czasów, gdy epoka magii i cudów minęła.
Materiały promocyjne

Napiszmy to od razu i na początku: ta książka jest o rewolucji! Jurij Olesza stworzył swoją opowieść o „Trzech grubasach” w 1928 r. i z pewnością na jej treść wpłynęły wydarzenia 1917 r. Część rodziców rozpozna natychmiast ideowe przesłanki, które towarzyszyły rosyjskiemu pisarzowi, i będzie się (być może) przy lekturze lekko zżymać oraz wyrażać niezadowolenie. Dziecięcy czytelnicy – a to przecież dla nich lektura! – będą się jednak bawić znakomicie.

Już pierwsze słowa baśni Oleszy pozbawiają czytelnika złudzeń: „Czasy czarnoksiężników minęły”. Opowiadana historia dzieje się więc w kraju, w którym rzeczywiście brakuje magii i cudów, za to panoszy się niesprawiedliwość i tyrania. Tytułowe Grubasy rządzą bezlitośnie mieszkańcami, wspomagane przez zastępy okrutnych gwardzistów. I pewnie taka sytuacja trwałaby dalej, gdyby nie dzielni ludzie, którzy wydają im wojnę. Rusznikarz Prospero i gimnastyk Tibul stają na czele buntu i pomimo wszelkich przeciwności zaprowadzają sprawiedliwość w kraju. Niecodzienna baśń Oleszy jest właśnie kroniką dramatycznych i szalonych wydarzeń, które pozwoliły owe przeciwności pokonać i doprowadziły do uwolnienia mieszkańców kraju od tyranii Grubasów. Ważną rolę w wydarzeniach odgrywają także sympatyczni bohaterowie dziecięcy – dziewczynka o dziwnym imieniu Suok i małe książątko Tutti. Wbrew zapowiedziom autora pojawi się także postać troszeczkę magiczna – cudowna lalka. Autor ma lekką rękę do budowania niezwykłych i zaskakujących ciągów zdarzeń, które na zmianę zapierają czytelnikowi dech w piersiach albo przyprawiają o paroksyzmy śmiechu. Takie doznania może z pewnością spowodować lektura historii sprzedawcy baloników, który porwany przez wiatr ląduje (po wielu innych szalonych zdarzeniach) jako nadzienie kremowego tortu podanego Grubasom. Olesza z pewnością umiał słuchać najmłodszych, ma bowiem doskonałe wyczucie absurdu typowego dla dziecięcego folkloru. Jeden z bohaterów stwierdza w pewnym momencie, że nie ma do walki innego oręża niż… własne pryszcze. Ukłonem w stronę tego folkloru są również często pojawiające się w bajce sceny, w których ważną rolę pełnią kremy, lody i ciasta.

Czytelnik z ciekawością obserwować będzie nagłe zwroty akcji, przygody dzielnych (i niekiedy zabawnych czy tajemniczych) bohaterów. Sensacyjnym wydarzeniom i zabawie cały czas towarzyszy tu jednak przekaz najważniejszy – potrzeba sprzeciwu wobec niesprawiedliwych rządów, ucisku i tyranii. Ten przekaz jest ponadczasowy, odrywa się od kontekstu, w którym powieść Oleszy była tworzona. Warto, aby i dzieci, i dorośli o potrzebie takiego sprzeciwu zawsze pamiętali.

***

Jurij Olesza, Trzech grubasów, tłum. Ryszard Nowakowski, T. 12. Kolekcji Cała Polska Czyta Dzieciom, POLITYKA Sp. z o.o. SKA, s. 160. Cała Kolekcja do nabycia na www.sklep.polityka.pl/cpcd

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj