W szkole tego nie nauczą. Zestaw lektur obywatelskich dla najmłodszych
W nowych podstawach programowych brak pochwały dla obywatelskich wartości. Więc trzeba ich szukać samodzielnie.
.
Ben White/Unsplash

.

Rozpoczęcie kolejnego roku szkolnego za pasem, na forach i blogach trwają więc burzliwe rozmowy dotyczące reformy edukacji. Największe kontrowersje budzą zmiany w kanonie lektur (wykreślenie twórców o niewłaściwych inklinacjach politycznych), a także modyfikacja podstawy programowej nauczania historii (rezygnacja z historii powszechnej w IV klasie szkoły podstawowej na rzecz prezentacji panteonu wielkich Polaków).

Promowanie „patriotyzmu” rozumianego przede wszystkim jako kształtowanie tożsamości w oparciu o narrację o bohaterskich rodakach i identyfikację z narodowymi symbolami stanowi niebezpieczną konkurencję dla popularyzacji wychowania w duchu obywatelskich wartości.

.
Wyd. Czarna Owca/mat. pr.

.

W obecnej sytuacji, pogrążenia w chaosie i dezinformacji, najlepszym rozwiązaniem wydaje się dobór odpowiedniej literatury dla dzieci na własną rękę. I choć na rodzimym rynku wydawniczym pozycje poświęcone zagadnieniom obywatelskim i społecznym (polityka, ekonomia, tolerancja, rasizm i przemoc, równouprawnienie kobiet i mężczyzn, emocje, cielesność i ekologia) ukazują się dopiero od kilku lat, to już dziś jest w czym wybierać.

Zapowiedziana na koniec września premiera przekładu światowego bestsellera „Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek” (sfinansowanego z crowdfundingu), poszerzającego zaprezentowaną ofertę o perspektywę feministyczną, jest najlepszym przykładem coraz większego zainteresowania zaangażowaną książką dziecięcą. Oto nasz mały przewodnik po najciekawszych propozycjach.

Książki jutra

Twórcom hiszpańskiej serii „Książki jutra”, na którą składają się cztery tytuły: „Co to właściwie jest demokracja?”, „Oto jest dyktatura”, „Klasy społeczne istnieją” oraz „Kobiety i mężczyźni”, nie brakuje pomysłów, jak zainteresować najmłodszych czytelników życiem społeczno-politycznym. Za pomocą prostych analogii do realiów dziecięcego świata tłumaczą z pozoru nieprzystępną rzeczywistość dorosłych, w której demokracja jest po prostu placem zabaw, a dyktatura niewiele różni się od szkolnego dyktanda.

Po lekturze serii kilkulatek dowie się, że odmawianie komukolwiek prawa do samodzielnego myślenia i podejmowania decyzji pociąga za sobą poważne konsekwencje nie tylko dla jednostki, ale i całego społeczeństwa. W końcu upraszczając i posługując się stereotypami, krzywdzimy innych – nie dostrzegamy, że wszyscy są równi, bo różni nas przynależność do klasy społecznej: „siła, władza, pieniądze i kultura”, a także płeć, mimo że zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet są ludzie „ważni, mądrzy i dzielni”.

.
Wyd. TAKO/mat. pr.

.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj