Prawą marsz! Po co nam (i za czyje pieniądze) festiwal poświęcony Żołnierzom Wyklętym?
IX Festiwal Filmowy Niepokorni Niezłomni Wyklęci
mat. pr.

IX Festiwal Filmowy Niepokorni Niezłomni Wyklęci

Przed dwoma laty wybuchł skandal związany z okładką pisma. Przedstawiała ona żołnierza radzieckiego, który przytrzymuje polskiego oficera przed strzałem w tył głowy w Katyniu. Z nieznanych przyczyn obie postaci były łudząco podobne do Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska (nie trzeba dodawać, kto występował w jakiej roli), co dużo mówi o moralnych pobudkach działalności historyków związanych z „W sieci”.

Z kolei Cenckiewicza, poza promocją książki, zobaczyć można było jeszcze w prezentowanym na festiwalu filmie „Droga wodna niestrzeżona, czyli skok przez płot w jednym bucie”, będącym opowieścią o tym, jak 14 sierpnia 1980 roku Lech Wałęsa został dowieziony na strajk w Stoczni Gdańskiej motorówką przez agentów SB. Taką wersję wydarzeń sugerowało wielu bohaterów Strajku, w tym Anna Walentynowicz.

Nie chodzi o to, żeby odbierać im prawo głosu! Chodzi o możliwość jakiejkolwiek polemiki. Tymczasem Festiwal NNW został przygotowany w myśl zasady: „przekonani dla przekonanych i dla dzieci”.

Akcja indoktrynacja

Bo i szkoły zasiliły festiwal tłumnie. Nie tylko oglądając profesjonalne filmy zrobione przez dokumentalistów, ale także prezentując własne amatorskie produkcje. Te siłą rzeczy były nieskończenie bardziej naiwne i patetyczne, pełne patriotycznych piosenek, a także najazdów kamer telefonów na groby, kapliczki i płaczących świadków historii.

Wszystko to tworzy skrajnie zmilitaryzowany obraz historii Polski, oszukanej, sprzedanej i zdradzonej o świcie. Bodajże tylko jeden zrealizowany przez młodzież film opowiadał o historii społecznej, skupiał się na trudnych aspektach życia codziennego w PRL.

Politykom i dziennikarzom związanym z obozem rządzącym zależy jednak na innych aspektach historii: ma być zarówno użyteczna politycznie – prowadzić od ubeckich kazamatów lat 50. wprost ku „zdradzie Okrągłego Stołu” – jak i pokazywać „boski plan”, jak w filozofii genezyjskiej Słowackiego: ofiara własnego życia nieuchronnie prowadzi do wyzwolenia narodu.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj